[ Intro ]
Scena: Paryż. Dach jakiegoś budynku.[]
(Biedronka i Czarny Kot po skończonej akcji skaczą po dachach budynków, w końcu zatrzymują się na jednym z nich. Za nimi widać, jak wieża Eiffla powraca do normy dzięki Niezwykłej Biedronce.)
Czarny Kot: Ja się nie będę wtrącał. To ty zawsze łapiesz te podłe Akumy, a ja jestem tylko sprytnym, czarującym Czarnym Kotem.
Biedronka: Racja. Ty masz dużo łatwiej.
Czarny Kot: Łatwiej? Po prostu robię to z łatwością.
Biedronka: Taki jesteś sprytny? Przez ten swój numer o mało nie zepsułeś Szczęśliwego Trafu!
Czarny Kot: Wiesz dlaczego Mistrz Fu dał tobie Miraculum Biedronki, a nie mnie?
Biedronka: Bo jego posiadaczem może być tylko ktoś odpowiedzialny?
Czarny Kot: Nie. Dlatego, że ty nie masz poczucia humoru.
Biedronka: Phi! Mów co chcesz.
(Czarny Kot usiłuje pocałować wysuniętą dłoń Biedronki, lecz ta mu się wyrywa i odwraca się od niego.)
Biedronka: Ble!
Czarny Kot: Słuchaj, to nic takiego. Masz w końcu inne zalety. Ja jestem odpowiedzialny za wydział humoru.
(Czarny Kot puszcza oczko i patrzy na swój mrugający pierścień.)
Czarny Kot: Ach.
(Biedronka odwraca się od niego.)
Biedronka: Lepiej zmykaj, zanim stracisz swój kostium klauna.
(Czarny Kot kłania się.)
Czarny Kot: Już tęsknię, kropeczko.
(Czarny Kot oddala się za pomocą swojej laski.)
Biedronka: Nie mów do mnie…
Czarny Kot: Widzisz? Miałem rację!
(Biedronka zaczyna się wściekać, ale po chwili się uspokaja.)
Scena: Statek rodziny Couffaine. Pokój Luki i Juleki.[]
(Juleka przygląda się sobie w lustrze, podnosząc i opuszczając grzywkę. Luka gra na gitarze.)
Luka: Nie chcesz już być modelką?
Juleka: Chcę. Ale nikt mnie i tak nie wybierze.
(Luka wygrywa rytm na gitarze.)
Luka: Rozmawiałaś z Marinette o swoim pomyśle?
Juleka: Nie chcę zawracać jej głowy.
(Luka wstaje z łóżka i podchodzi do Juleki.)
Luka: Jesteś naprawdę ładna. Na pewno Marinette marzy o takiej modelce. Trzeba podążać za marzeniami, bo inaczej ulecą. (Podnosi grzywkę Juleki i przypina ją spinką.) Jesteś do tego stworzona. (Całuje siostrę w głowę.) Do boju.
Scena: Collège Françoise Dupont.[]
(Widok na wejście do szkoły.)
Marinette: (głos) Pani Mendeleiev odwołała lekcję. Co w takim razie chcecie porobić?
(Na korytarzu w szkole Marinette, Alya, Rose, Mylène i Alix stoją przy schodach.)
Alya: Wykorzystajmy ten czas na nagranie filmiku na stroną internetową Marinette. (Wskazuje na Marinette.)
(Rose i Mylène wiwatują.)
Alix: Ekstra, tak zróbmy!
Alya: Prosiłam, żebyście się zastanowiły nad prezentacją kreacji. Jacyś chętni?
(Juleka pochodzi do grupy przyjaciółek.)
Juleka: Ja… Ja jestem chętna.
Marinette, Alya, Rose, Mylène i Alix: (z niedowierzaniem) Ach?
(Marinette przeciera oczy.)
Marinette: Juleka?
Mylène: Nigdy nie widziałam twojej twarzy w całości!
(Rose łapie Julekę za rękę.)
Rose: Bardzo ładnie wyglądasz.
Juleka: (w zakłopotaniu) Oj, to tylko spinka… przypięłam sobie…
Alya: Czyli mamy modelkę!
Rose, Mylène i Alix: Juhu!
(Mylène, Rose i Alix ciągną Julekę w stronę wyjścia ze szkoły, a Marinette i Alya biegną za nimi. Alya zatrzymuje Marinette na środku boiska.)
Alya: Hej! Przyda nam się fachowa pomoc. Kogoś, kto ma doświadczenie w pokazach mody.
(Alya przekręca głowę Marinette w stronę Adriena i Nino.)
(Nino pokazuje coś Adrienowi na swoim smartfonie.)
Marinette: Nawet o tym nie myśl. Gdyby się pojawił w moim pokoju, to ja chyba bym oszalała!
(Alya kładzie swoją dłoń na ramieniu Marinette.)
Alya: Wcale nie. Przecież będziesz u siebie. To idealna okazja, żeby się do siebie zbliżyć.
Marinette: Nie… (Alya podbiega do Adriena.) Proszę, Alya, ni… (Chowa twarz w dłoniach.)
Alya: Adrien, nie pomógłbyś nam na pokazie mody?
Adrien: Bardzo mi przykro, ale muszę wracać do domu, bo tata…
Alya: Tak, wiem, ale teraz powinniśmy mieć zajęcia z panią Mendeleiev. A skoro są odwołane, to masz jeszcze całą godzinę do powrotu do domu. Tata nic nie zauważy.
(Nino trąca Adriena łokciem.)
Nino: Ona ma rację, stary.
Adrien: Och, no to zgoda.
(Nino, Alya i Adrien idą w stronę drzwi wyjściowych ze szkoły.)
Marinette: O nie… (Przewraca się.)
Scena: Piekarnia Tom & Sabine. Pokój Marinette.[]
(Marinette wybiera biżuterię ze szkatułki, podczas gdy Alya filmuje pomieszczenie.)
Alya: Pssst. (Marinette odwraca się.) Teraz masz okazję zagadać go o filmy.
(Marinette kiwa głową.)
(Mylène i Rose poprawiają wygląd, już przebranej Juleki.)
Adrien: Alix, potrzebujemy ciut więcej światła na ramiona Juleki… (Alix otwiera okno znajdujące się za Juleką.) bo wtapia się w tło.
(Alix stawia mały parawan koło Juleki.)
Alix: He he. (Pokazuje kciuk w górę do telefonu Alyi.)
(Alya kieruje telefon w stronę Adriena i Marinette.)
Adrien: Podoba ci się, Marinette?
Marinette: A, a, jasne! Jesteś super. (Zakrywa dłońmi usta.) Znaczy, jest super! (Wyjmuje ze szkatułki pierścień.)
Adrien: O, pokaż. (Bierze od Marinette pierścionek.) To doskonale dopełni kreację.
Marinette: O tym samym pomyślałam, Madrien. Ee… Adrien! He he.
(Alya przekierowuje telefon na Julekę.)
Alya: Juleka, ładny uśmiech do obiektywu!
Juleka: Ehh… Ee… To chyba jednak był kiepski pomysł, ja…
(Alya przestaje kręcić. Marinette podchodzi do Juleki.)
Marinette: Coś nie tak?
Juleka: Po prostu czuję, że…
Marinette: (Chwyta Julekę za ramiona.) Słuchaj, cieszę się, że zgodziłaś się być modelką. (Juleka zaczyna ciężko oddychać.) Ale widzę, że źle się jednak czujesz w tej roli.
Alya: Szybka decyzja, bo Adrienowi została niecała godzina!
Adrien: Spokojnie. Może wrócimy do tematu innego dnia, jeśli tata się zgodzi.
Marinette: (do Juleki) Wolałabyś, żeby ktoś cię zastąpił? (Juleka wciąż ciężko oddycha.) Myślę, że mogłabym sama to zrobić. W końcu to moje projekty.
Alya: Oczywiście! Doskonały pomysł, kochana! (Ciągnie Marinette obok Adriena.) Najlepsze w twoich projektach jest to, że pasują zarówno do dziewczyn, jak i do chłopaków! Chłopak. Dziewczyna. Te same stroje. Co ty na to, Adrien?
Adrien: Yyy… czemu nie?
Alya: Tak, to genialny pomysł! (Ściąga beret z głowy Juleki.) Juleka, oddaj Marinette ten strój. A ty, Marinette przynieś drugi dla Adriena.
(Juleka robi zawiedzioną minę. Rose i Mylène rozstawiają parawany.)
Alya: (Wręcza Adrienowi biżuterię zrobioną przez Marinette.) Proszę. Oto dodatki stworzone przez słynną Marinette Dupain-Cheng!
(Alya Wpycha Adriena za jeden parawan.)
Alya: (szeptem do Marinette) Będziesz miała szansę się z nim umówić. (Wpycha Marinette za drugi parawan.) Nie ma za co.
Marinette: Ja… ja…
(Marinette i Adrien ściągają swoje ubrania i zakładają kostiumy. Marinette zdejmuje Miraculum i zakłada zrobione przez siebie kolczyki.)
Tikki: To zły pomysł, Marinette.
Marinette: Tylko na chwilę, Tikki. Zresztą, ty będziesz ich pilnowała. (Wkłada kolczyki do torebki.)
(Za drugim parawanem Adrien kończy się przebierać. Podnosi pierścień zrobiony przez Marinette.)
Plagg: Mam nadzieję, że to żart!
Adrien: Tylko na chwilę, Plagg. (Zamienia swoje Miraculum z pierścieniem.) Zresztą, będziesz w pobliżu. (Wkłada Miraculum do torby.)
Rose: (Zauważa przebranych Marinette i Adriena.) Och!
Mylène: Wow!
Rose: Wyglądacie przepięknie!
Alix: Miód, malina!
Alya: Możemy już zaczynać!
(Marinette jest cała czerwona na twarzy.)
Mylène: (do Marinette) Dobrze się czujesz?
Marinette: Tak! On jest za gorący! To znaczy… gorąco tutaj prawda? (Macha rękami przed twarzą.)
Alya: OK, zmiana planów! Przenosimy się na zewnątrz!
(Mylène, Rose i Alix wiwatują.)
Alix: Super pomysł!
Mylène: (Ciągnie Adriena za rękę.) Biegniemy! (Mylène, Alix i Adrien zbiegają na dół.)
Alya: (do Marinette) Zmiana środowiska. Łatwiej ci będzie oddychać. Trzymam kciuki. (Odchodzą.)
Rose: (Ciągnie Julekę za rękę. Juleka stoi w miejscu.) Och, co się stało, Juleka?
Juleka: Ja… ja chyba nie pójdę.
Marinette: (na schodach) Ale czemu nie?
Juleka: Nie wiem, ja…
Rose: Zostanę z tobą.
Juleka: Nie. Nie trzeba. Idź z nimi. Jestem zmęczona i mam naukę i…
Marinette: Jesteś pewna?
Alya: (z dołu) Hej! Zostało nam tylko pół godziny!
Marinette: (do Juleki) No dobrze. Czuj się jak u siebie.
Rose: Niedługo wrócę. (Całuje Julekę w policzek.)
(Marinette i Rose schodzą na dół. Rose macha na pożegnanie.)
Juleka: (Staje przed lustrem i zdejmuje spinkę. Grzywka zakrywa jej twarz.) Jestem beznadziejna. Wszystko zepsułam! (Upada na kolana.) Tak jak zawsze.
Scena: Siedziba Władcy Ciem.[]
(Okno się otwiera.)
Władca Ciem: Po raz kolejny moja młoda ofiara marzyła o tym, by być w centrum uwagi. (Bierze białego motyla do ręki.) Nathalie, potrzebuję Mayury, by nadać tym złym emocjom nowego wymiaru.
(Nathalie podchodzi i zakłada uszkodzone Miraculum, które niebezpiecznie przeskakuje między ukrytą, a aktywowaną formą.)
Nathalie: Duusu, nastrosz pióra!
[Scena transformacji]
(Przemienia się w Mayurę.)
Władca Ciem: (tworzy Akumę.) Leć do niej, moja mała Akumo i zawładnij nią! (Akuma wylatuje.)
Mayura: (Wyrywa piórko z wachlarza i tworzy Amok. Dmucha w niego i Amok wylatuje.) Leć sobie, piękny Amoku. Wzmocnij i podtrzymaj tę frustrację!
Scena: Ulica przy piekarni.[]
(Marinette pakuje pudełko do bagażnika w samochodzie Agreste'ów. Alya, Alix, Rose, Mylène i Marinette siadają z tyłu.)
Alya: Pod Wieżę Eiffla, prosimy.
Adrien: (Wsiada z przodu obok ochroniarza.) Wielkie dzięki za podwózkę. (Ochroniarz mruczy.) Mamy trochę czasu do godziny zakończenia lekcji. Muszę pomóc przyjaciółkom.
Alya, Alix, Rose, Mylène i Marinette: Prosimy!
(Samochód odjeżdża. Akuma i Amok wlatują do pokoju Marinette przez otwarte okno. Akuma wlatuje do rękawiczki, a Amok do spinki. Przed twarzą Juleki pojawia się maska świetlna.)
Scena: Siedziba Władcy Ciem.[]
Władca Ciem: Reflekto, jestem Władca Ciem. Znowu daję ci moc sprawiania, by ludzie wyglądali tak samo jak ty i nikt więcej cię nie zignoruje.
Mayura: Reflekto, jestem Mayura. By było ci łatwiej dostaniesz do pomocy Reflektynkę, która będzie całkowicie pod twoją władzą.
Władca Ciem: W zamian za to, oczekujemy od ciebie, że zdobędziesz Miracula Biedronki i Czarnego Kota!
Scena: Piekarnia Tom & Sabine. Pokój Marinette.[]
Juleka: Władco Ciem, Mayuro, możecie na mnie liczyć. Tym razem musi mi się udać! (Pokrywa się czarno-fioletowym dymem i zmienia się w Reflektę. Z pokoju Marinette wyłania się wielka lalka przypominająca Reflektę, pokryta czarno-niebieskim dymem.)
Mieszkaniec Paryża 1: Co się dzieje?!
Mieszkaniec Paryża 2: A to co?!
Mieszkaniec Paryża 3: Co to?!
(Dym z Reflektynki znika. W jej głowie stoi Reflekta, z której też zniknął dym. Reflekta trzyma wielką spinkę do włosów i wkłada ją do otworu w podłodze. Reflektynka uruchamia się i otwiera oczy. Reflekta używa okrągłej części spinki jako koła sterowego. Przekręca nim i Reflektynka zeskakuje z piekarni. Usta lalki generują promień, który zmienia mieszkańców, w tym Toma i Sabine, w podobizny Reflekty.)
Scena: Plac Trocadéro.[]
(Trwa sesja zdjęciowa. Słychać głośne kroki. Nadchodzi Reflektynka. Wszyscy uciekają.)
Reflekta: Nie uciekajcie tak szybko. Właśnie was szukałam, moi drodzy przyjaciele! Uatrakcyjnię wam plan filmowy! (Przekręca sterem, Reflektynka zaczyna strzelać promieniem. Marinette i Adrien chowają się.) Zobaczycie jak to jest być mną!
(Mylène i Alix zostają zmienione. Rose staje na przeciwko lalki.)
Rose: Przepraszam, Juleka, że z tobą nie zostałam!
Reflekta: Nie ma już Juleki! Jestem Reflekta! Zresztą, o Julece i tak nikt nigdy nie pamięta! (Reflektynka strzela w Rose, ale dziewczyna unika.)
(Marinette w kryjówce chce się przemienić.)
Marinette: Tikki, kropkuj! (Orientuje się, że nie ma swoich kolczyków.) Tikki! O nie! (Wychyla się i ocenia odległość od samochodu.)
(Adrien w swojej kryjówce chce się przemienić.)
Adrien: Plagg, wysuwaj pazury! (Zauważa, że nie ma swojego pierścienia.) Oo?! Plagg?! (Wychyla się i patrzy na auto.)
(Tymczasem Tikki i Plagg leżą i rozmawiają w bagażniku.)
Plagg: To nasz szczęśliwy dzień, moje złotko. Jestem zachwycony! Możemy sobie spokojnie przekąsić co nie co, kiedy oni tam kręcą te swoje filmiki! (Zjada kawałek sera.)
Tikki: Fuj!
(Reflektynka dalej zmienia ludzi w podobizny Reflekty. Marinette i Adrien wybiegają ze swoich kryjówek i oboje docierają do samochodu.)
Adrien: Wskakuj do auta!
Marinette: Ale co z tobą!
Adrien: Ja… yy…
Reflekta: (z głowy Reflektynki) Marinette! (Marinette wychyla się zza samochodu.) Wszystko mi odebrałaś! To ja miałam być gwiazdą tego filmu!
Marinette: Ale… Powiedziałaś, że wcale tego nie chcesz! (Adrien idzie do bagażnika.)
Reflekta: Nie pozwoliłaś mi nic wyjaśnić! (Reflektynka strzela w Marinette. Dziewczyna się zmienia.) Być może lepiej mnie zrozumiesz, jeśli wejdziesz w moje buty!
(Adrien próbuje otworzyć bagażnik. Reflektynka podnosi samochód, chłopak ucieka.)
Reflekta: (z głowy Reflektynki) Nikt przede mną nie ucieknie! (Reflektynka rzuca autem i strzela w Adriena. Chłopak się zmienia.)
(Samochód leci daleko i ląduje na dachu. Bagażnik się otwiera i wszystko się wysypuje. Tikki i Plagg zauważają co się dzieje.)
Tikki: O nie! To po prostu koszmar! Jak my znajdziemy naszych opiekunów?! Wszyscy wyglądają identycznie!
Plagg: Najpierw lepiej odnajdźmy Miracula. (Szukają.)
Tikki: Bez Biedronki i Czarnego Kota Paryż zginie!
(Plagg odnajduje Miraculum Czarnego Kota.)
Plagg: Znalazłem! (do Tikki) Nie denerwuj się, moje złotko. Wszystko będzie w porządku.
(Plagg leci szukać Adriena.)
Reflekta: (z głowy Reflektynki) Rose! Gdzie jesteś, moja przyjaciółko?! Chodź do mnie! Będziemy nierozłączne już na wieki! (Reflekta zauważa uciekającą Rose.) Tutaj jesteś!
Mężczyzna: (krzyczy) Co się ze mną stało!?
Plagg: (Leci nad zmienionymi ludźmi.) Czarny Kocie! Czarny Kocie! Czarny Kocie!
(Jedna z podobizn Reflekty zauważa Plagga, a Plagg podlatuje, myśląc, że to Adrien.)
Marinette: Plagg?
Plagg: Ty nie jesteś… (Wypluwa bąbelki.)
Marinette: A co ty tutaj robisz? Czarny Kot zgubił swoje Miraculum? Widziałeś gdzieś Tikki?
Plagg: To długa historia, Marinette.
(Marinette bierze pierścień od Plagga i zakłada go.)
Marinette: Nieważne, nie ma czasu! Plagg, wysuwaj pazury!
[Scena transformacji]
(Przemienia się w Czarną Kotkę.)
(Przy samochodzie. Tikki odnajduje Miraculum Biedronki.)
Tikki: Tak!
(Do samochodu podbiega Adrien. Tikki myśląc, że to ktoś inny odlatuje.)
Adrien: Plagg. Plagg!
(Reflektynka podąża za Rose, a Czarna Kotka ją atakuje.)
(Tikki widzi przemienioną Marinette.)
Tikki: Marinette!
(Tikki wraca do Adriena.)
Adrien: Plagg! Plagg!…
Tikki: Ty jesteś Czarny Kot, tak?
Adrien: (Kiwa głową.) A tamta w czerni to… Biedronka?
Tikki: Nastąpiło małe zamieszanie z Miraculami. Jestem Tikki, bardzo mi miło.
(Adrien bierze kolczyki od Tikki i zakłada je.)
Adrien: Zatem… Tikki, kropkuj!
[Scena transformacji]
(Przemienia się w Biedronka.)
Scena: Przy Wieży Eiffla.[]
(Czarna Kotka unika ataków Reflektynki. Dołącza do niej Biedronek.)
Biedronek: No, Czarna Kropeczko. Dzisiaj masz łatwiejsze zadanie.
Czarna Kotka: Tego nie byłabym pewna! (Osłania Biedronka kijem.) Zdaje się, że mamy dzisiaj aż dwoje przeciwników z różnymi mocami!
(Bohaterowie unikają ataków lalki.)
Czarna Kotka: Słuchaj uważnie, Biedronku. Jo-jo niech będzie twoją tarczą.
Biedronek: (Próbuje użyć jo-jo i uderza się w głowę.) Ałł!
Scena: Siedziba Władcy Ciem.[]
Władca Ciem: Oni mają zamienione Miracula!
Mayura: I chyba nie radzą sobie z nowymi mocami.
Władca Ciem: Wykorzystaj to, Reflekto! Miracula są na wyciągnięcie dłoni!
Scena: Przy Wieży Eiffla.[]
Reflekta: (z głowy Reflektynki) Tak, Władco Ciem!
Biedronek: Ja to mam pecha. Zamiast jednej, muszę złapać dwie Akumy.
Czarna Kotka: Nie! Jedną Akumę i jeden Amok. (Unikają kolejnego ataku.) Reflekta to po raz drugi sprawka Władcy Ciem, ale ta jej wielka lala to Emopotwór stworzony przez posiadacza Miraculum Pawia.
(Czarna Kotka i Biedronek atakują lalkę.)
Biedronek: OK, czyli szukamy u Reflekty przedmiotu z Akumą, a u tej lalki Amoku. (Osłaniają się przed laserem.)
Czarna Kotka: Poradzisz sobie czy zamieniamy się?
Biedronek: Daj spokój. Doskonale wiem co robię. Muszę tylko zawołać Szczęśliw…
Czarna Kotka: (Chwyta partnera za rękę.) Zaczekaj!
Biedronek: Czemu mam czekać?
Czarna Kotka: Bo jest za wcześnie i za mało wiesz o swoim przeciwniku.
Biedronek: Uważaj! (Odpycha Czarną Kotkę, żeby uniknąć ataku.) Reflekta steruje tą gigantyczną lalą.
(Reflektynka strzela kolejnym promieniem.)
Czarna Kotka: Ale nie wiemy, gdzie jest ukryta Akuma i Amok!
Biedronek: Akuma pewnie jest w tym samym miejscu, co za poprzednim razem. W bransoletce!
Czarna Kotka: Możliwe! Musimy to sprawdzić!
(Czarna Kotka i Biedronek wspinają się po Wieży Eiffla uciekając przed laserem.)
Biedronek: Gdybym dostał w ręce lustro, mógłbym skierować na nią jej odbicie.
Czarna Kotka: To tak nie działa!
(Leci kolejny promień. Reflekta jest poirytowana, że jest znowu niecelny.)
Czarna Kotka: Szczęśliwy Traf nie daje ci tego, co zamawiasz.
Biedronek: Zaraz się przekonamy. Patrz i ucz się. Szczęśliwy Traf! (Otrzymuje okrągłe lustro.) Lustro?
Czarna Kotka: Hy?! Szczęście żółtodzioba!
Biedronek: Jesteś zazdrosna, bo radzę sobie po mistrzowsku.
(Czarna Kotka i Biedronek słyszą głośny brzdęk i podbiegają do krawędzi. Widzą jak Reflektynka wspina się na wieżę. Reflekta stoi w otworze będącym okiem lalki i strzela ze swojego lusterka. Biedronek wystawia lustro i odbija promień, który wraca i odpycha Reflektę. Emopotwór generuje wielki promień, a bohaterowie odskakują.)
Czarna Kotka: Piękna akcja, Biedronku.
Biedronek: Ale myślałem…
Czarna Kotka: Przypominam, że Szczęśliwy Traf nie dostarcza broni do walki ze złoczyńcą. Musisz sam wymyślić jak go użyć, by wygrać starcie. Używając głowy! (Uderza kijem w głowę Biedronka. Reflektynka wdrapuje się na poziom bohaterów.) Skoro zużyłeś Szczęśliwy Traf… (Osłania siebie i partnera przed promieniem.) zostało nam tylko kilka minut… (Odpiera kolejny promień.) do twojej przemiany zwrotnej, Kropeczku.
Biedronek: A może byś mi pomogła, zamiast ze mnie ciągle drwić? (Odskakują w różne strony.)
Czarna Kotka: Widzę, że Kropeczek coś nie ma poczucia humoru.
Biedronek: Ty za to odnajdujesz się w roli klauna!
Czarna Kotka: Owszem! Jestem sprytną, zabawną i uroczą na maksa Czarną Kotką. Patrz i ucz się. Kotaklizm!
(Czarna Kotka biegnie prosto w Reflektynkę, odbija się i dotyka ją, przy okazji zrzucając na ziemię.)
Reflekta: Ach! (Lalka zaczyna cała drgać, jej oczy niekontrolowanie otwierają się i zamykają.) Co się dzieje?
Czarna Kotka: Czy to normalne?
Biedronek: Nie wiem. Nigdy nie stosowałem Kotaklizmu na Emopotworach. (Rozwścieczona Reflektynka wstaje. Bohaterowie zeskakują z niej.) Kotaklizm zadziałał na nią jak płachta na byka. Zdenerwował ją, a nie zaszkodził jej!
(Bohaterowie odskakują przed wystrzelonym promieniem.)
Czarna Kotka: Nie mamy wiele czasu do przemiany zwrotnej.
Biedronek: I nadal nie wiemy gdzie jest Amok.
Reflekta: Nie, Reflektynko! Stop! (Nie może utrzymać równowagi wewnątrz lalki i się przewraca.) Czarna Kotko, Biedronku, pomocy!
Czarna Kotka: Powiedz, lubisz bawić się lalkami? (Odskakuje.)
Biedronek: Ej! Ukradłaś mi tekst! (Skacze za Czarną Kotką.)
Scena: Siedziba Władcy Ciem.[]
Mayura: Czy mam przywołać Amok?
Władca Ciem: Nie, ależ absolutnie. Chaos jest naszym sprzymierzeńcem.
Scena: Przy Wieży Eiffla.[]
(Czarna Kotka rzuca kij między powieki lalki, żeby trzymał je otwarte. Biedronek zawiązuje jo-jo na ręce Reflekty i wyciąga ją na zewnątrz. We trójkę chowają się przed Reflektynką.)
Reflekta: Wyglądacie w tych kostiumach jak błazny. Chyba muszę zmienić wam styl. (Celuje lusterkiem w bohaterów.)
Biedronek: Mogłabyś okazać ciut wdzięczności! (Rozwala lusterko swoim jo-jo. Reflekta upada na ziemię, a Akuma wylatuje.) Zresztą uważam, że kostiumy mamy idealne.
Czarna Kotka: Nie zapomnij złapać Akumy.
Biedronek: Zawsze chciałem to zrobić! (Otwiera jo-jo.) Koniec zabawy, mała Akumo. Pora wypędzić złe moce! (Łapie Akumę.) Mam cię! (Wypuszcza motyla.) Pa pa, miły motylku.
(Reflekta zmienia się w Julekę. Słychać kroki Reflektynki. Czarna Kotka ciągnie Biedronka do siebie, żeby nie trafił go promień lalki. Juleka zostaje zmieniona w podobiznę Reflekty.)
Czarna Kotka: Och.
Biedronek: No nic. Nieważne. Za chwilę znowu załatwię sprawę. (Zamierza rzucić lustrem, ale Czarna Kotka go powstrzymuje.)
Czarna Kotka: Może powstrzymajmy Reflektynkę przed dalszym niszczeniem, bo potem się nie wyrobimy z naprawianiem. (Rusza do ataku.)
Biedronek: (Patrzy na lustro i rozgląda się, lecz nie może nic wymyślić.) Dobra, przyznaję. Niełatwo być bohaterską Biedronką.
Czarna Kotka: (Walczy z Reflektynką.) A ja przyznaję, że fajny jest ten twój kostium. O wiele lżej się go nosi! (Popycha kijem lalkę. Zły Emopotwór się podnosi i strzela promieniem. Bohaterowie chowają się za kominem jakiegoś budynku.)
Biedronek: Bez ciebie nigdy bym sobie nie poradził, Kropeczko.
Czarna Kotka: Reflekta sterowała lalką z wnętrza jej oka. Jak się dostaniemy do środka znajdziemy to, w czym jest Amok.
Biedronek: Ale jak to zrobić, nie dając się trafić jej promieniem?
Czarna Kotka: Może wymyślmy jak wykorzystać lustro. Masz zawsze prosty tok myślenia.
Biedronek: Wielkie dzięki za komplement.
Czarna Kotka: Z kolei ja zawsze wymyślam skomplikowane plany.
Biedronek: A czasem wręcz nierealne.
Czarna Kotka: No jasne! Prosty tok myślenia! (Wychylają się zza komina i patrzą na lalkę. Kiedy się odwraca zauważają małe otwarcie.) Widzisz tę klapkę z tyłu jej głowy? Tak się tam dostaniemy. Potrzebujemy tylko czego?
Biedronek: Śrubokrętu!
Czarna Kotka: (Wskazuje na lustro.) Lub monety.
Biedronek: Zgadza się. Lub czegoś podobnego do wielkiej monety.
Czarna Kotka: Yhmm.
(Czarna Kotka podstawia kij pod nogi Reflektynki. Lalka się przewraca, a Biedronek związuje ją dzięki jo-jo. Bohaterowie wskakują na głowę Emopotwora.)
Biedronek: Gdybym wiedział, zamówiłbym ogromną monetę.
Czarna Kotka: Jasne. Ale nigdy wcześniej nic nie wiadomo.
(Biedronek używa lustra do odkręcenia otwarcia. Bohaterowie zaglądają do środka.)
Czarna Kotka: Pokrętło sterowane spinką!
Biedronek: Jesteś genialna, Kropeczko. (Czarna Kotka niszczy stery kijem. Amok wylatuje, a Biedronek go łapie.) Pora wypędzić złe moce! Mam cię! (Wypuszcza piórko.) Pa pa, miłe piórko. Niezwykły Biedronek! (Podrzuca lustrem i naprawia wszystkie szkody.)
Biedronek i Czarna Kotka: (Przybijają żółwika.) Zaliczone!
Scena: Siedziba Władcy Ciem.[]
Władca Ciem: (Zaciska pięść.) Znowu nas wykiwali!
Mayura: (Chwyta go za rękę.) Teraz jest nas dwoje. Jesteśmy silniejsi i w końcu z nimi wygramy. Duusu, schowaj pióra. (Zmienia się w Nathalie.)
Władca Ciem: Nooroo, chowaj mroczne skrzydła. (Zmienia się w Gabriela. Okno w siedzibie się zamyka.)
Duusu: Juhuu! To było ekstra! (Słaba Nathalie kaszle i upada na kolana. Gabriel klęka obok i ja obejmuje.) Och, to wcale nie było ekstra. Wszystko dobrze, pani Nathalie?
Gabriel: Wszystko w porządku. Tylko jest zmęczona.
Duusu: (Energicznie lata.) Łuuuuuu!
Gabriel: Nathalie potrzebuje odpoczynku. Duusu, uspokój się.
Duusu: Oczywiście. Przepraszam.
Scena: Dachy różnych budynków.[]
(Czarna Kotka i Biedronek biegną po dachach.)
Biedronek: Szczerze mówiąc, już rozumiem czemu nie masz nigdy czasu na żarty.
Czarna Kotka: Każdy z nas ma inną rolę. Tak, Biedronku?
(Odskakują w inne strony i chowają się między budynkami w różnych miejscach.)
Biedronek: Chowaj kropki. (Zmienia się w Adriena.)
Adrien: (Karmi odpoczywającą na jego dłoni Tikki camembertem. Zdejmuje kolczyki.) No to do zobaczenia, Tikki.
Tikki: (Bierze Miraculum.) Na razie, Adrien. (Odlatuje.)
Czarna Kotka: Chowaj pazury! (Zmienia się w Marinette.)
Marinette: (Karmi odpoczywającego na jej dłoni Plagga makaronikiem. Ściąga pierścień.) Pa pa, Plagg. (Kwami odbiera Miraculum.) Było bardzo fajnie.
Plagg: Odlotowo! Mieliśmy przynajmniej odskocznię od codziennej nudy. (Odlatuje od Marinette i przylatuje do Adriena.)
Adrien: (Cieszy się na widok swojego Kwami i przytula go do siebie.) Daję ci słowo, Plagg. (Bierze pierścień i zakłada go.) Już nigdy nie zdejmę mojego Miraculum. Nie nadaję się na Biedronkę, bez dwóch zdań.
(Tikki przylatuje do Marinette.)
Marinette: (Przytula swoje Kwami i całuje je w głowę.) A już się bałam, że straciłam cię na zawsze. (Bierze kolczyki i je zakłada.) Tak się cieszę, że jesteśmy razem. (Jeszcze raz się przytulają.)
Scena: Plac Trocadéro.[]
(Marinette podbiega do Alix, Alyi, Rose, Juleki oraz Mylène stojących na placu.)
Marinette: Dziewczyny!
Alya: Marinette, wszystko w porządku?
Marinette: Przepraszam cię, Juleka. Mogłam się domyślić, że ten film jest dla ciebie ważny. (Podbiega Adrien.) Chciałabyś zrobić drugie podejście?
Juleka: Tak, jasne. (Nieśmiało podnosi grzywkę, po czym ją opuszcza.) Ekstra.
(Adrien chce podejść do dziewczyn, ale ochroniarz go zatrzymuje i kiwa głową.)
Marinette: Masz jeszcze chwilę, Adrien?
Adrien: (do ochroniarza) To bardzo ważne.
(Ochroniarz chrząka i patrzy na dziewczyny.)
Dziewczyny: Prosimy. (Ochroniarz spuszcza głowę wyrażając tak akceptację.) Tak!
(Na ekranie pojawia się kilka zdjęć zrobionych przez Marinette podczas nowej sesji. Trzy przedstawiają Adriena z Juleką. Na następnym do dwójki dołącza Rose. Na ostatnim zdjęciu są Adrien, Juleka, Rose, Alya, Alix, Mylène oraz ochroniarz. Marinette spogląda w górę i się uśmiecha.)
Koniec odcinka.