[ Intro ]
Scena: Pont des Arts.[]
(Jo-jo Biedronki jest zawiązane o szczyty kilku paryskich budowli. Bohaterka wraz z Czarnym Kotem, z nogami opartymi o ogrodzenie mostu, z wielkim trudem próbują wyciągnąć coś z Sekwany za pomocą mechanizmu złożonego z Kociego Kija związanego sznurkiem Jo-jo na styl wędki.)
Biedronka: Czyli… jesteś zakochany po uszy?
Czarny Kot: Kompletnie, absolutnie, na maksa zakochany. Jest niesamowita, chciałbym mówić o niej godzinami… (Zostaje pociągnięty do przodu.) ale nie będę, bo mógłbym zdradzić swoją tajną tożsamość.
Biedronka: Nie jest najważniejsze kim ona jest, tylko to, że odwzajemnia twoją miłość. Bo odwzajemnia?
Czarny Kot: Tak myślę… tak!
Biedronka: Cieszę się twoim szczęściem.
(Bohaterowie ciągną z całej siły. Udaje im się wyciągnąć zatopioną barkę z rzeki.)
Scena: Wieża Eiffla.[]
(Dwójka superbohaterów spada ze szczytu wieży Eiffla.)
Czarny Kot: Też kogoś kochasz?
Biedronka: Do bólu! Ale nie mogę więcej powiedzieć, bo zdradziłabym swoją tożsamość, ale wiesz o co chodzi! (Spada szybciej od partnera, chwyta zakumizowany gwizdek Pana Gołębia i zrywa go ze sznurka, po czym rzuca w stronę Czarnego Kota.)
Czarny Kot: Nie ważne co mi mówisz, tylko to, co jemu. (Niszczy gwizdek Kotaklizmem, a Biedronka łapie wylatującą Mega-Akumę.) Wyznałaś mu co czujesz?
Biedronka: (Wypuszcza oczyszczonego motyla.) Em, tak się świetnie rozumiemy, że nawet nie musimy nic mówić. (Czarny Kot łapie pana Ramiera swoim Kijem i odstawia go na ziemię.) Niezwykła Biedronka! (Rzuca swój Szczęśliwy Traf w powietrze i patrzy na chłopaka z niezręcznym uśmiechem na twarzy.)
Scena: Jardins du Trocadéro.[]
(Dwójka siedzi na dachu Trocadero i patrzy na wieżę Eiffla przed nimi podczas zachodu słońca.)
Czarny Kot: Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę. To nie do wiary! Ja mam dziewczynę, ty masz chłopaka i zwierzamy się sobie!
Biedronka: Prawdziwi przyjaciele.
Biedronka i Czarny Kot: Ale ekstra! Zaliczone! (Przybijają żółwika.)
Czarny Kot: Pa! Na razie!
(Biedronka patrzy na odchodzącego partnera. Jej uśmiech szybko znika z twarzy i jest zastąpiony smutkiem.)
Scena: Piekarnia Tom & Sabine — balkon.[]
(Marinette wylewa swoje uczucia osłupionej Alyi.)
Marinette: To wszystko jest całkiem bez sensu. Czarnemu Kotu mówię wszystko, co mi leży na sercu, a Adrienowi ja– ja– ja– YH! Widzisz? O to chodzi! Ja– ja– ja nie– nie umiem sklecić jednego zdania. (Telefon Marinette dzwoni. Dziewczyna wyciąga go i patrzy na ekran.) Kagami? O nie, ona chciała mnie zeswatać z Adrienem! Pewnie spyta: (Odrzuca połączenie.) „I jak ci idzie, Marinette?”, a ja zacznę się jąkać: „Dobrze! Adrien coś do mnie czuje i wie, że ja coś do niego czuję”, i ona na to: „Świetnie! A czy było już buzi-buzi?”, a ja na to: „Nie! Nawet z nim nie rozmawiam, bo jestem do niczego!” Wtedy stwierdzi, że jestem żałosna, totalnie żałosna! (Marinette wyobraża sobie, że Kagami śmieje się z niej. Telefon dzwoni ponownie, a Marinette znowu naciska czerwony przycisk na ekranie.) Nie mogę teraz z nią rozmawiać! (Pada na kolana i chwyta Alyę za ramiona.) Zrobię to jak pogadam z Adrienem– AH! Ale ja nigdy z nim nie pogadam, (Kładzie się na podłodze.) więc nigdy do niej nie oddzwonię! Czy jak będę bardzo starą babcią a ona mnie nie będzie pamiętać? (Przewraca się i kręci, po czym wstaje i opera się o balustradę.) Jestem beznadziejną przyjaciółką! Jestem beznadziejną przyjaciółką…
Alya: (Kładzie swoją dłoń na ramieniu Marinette.) Hej hej hej, wszystko będzie dobrze. Adrien wie, że go kochasz, a ty wiesz, że on kocha ciebie. Jedyne co musisz zrobić to–
Marinette: Zachowywać się mniej żałośnie?
Alya: Nie, nie bać się przyjąć pomocy przyjaciół zamiast wciąż przed nią uciekać.
(Marinette przełyka ślinę.)
Scena: Sala nr 33.[]
(W sali artystycznej, Marinette i Adrien stoją razem na scenie udekorowanej białymi płachtami i kwiatami. Nathaniel i Marc zaplanowali przedstawienie, w którym występują razem.)
Nathaniel: Pamiętajcie, patrzcie sobie w oczy. (Spogląda na swój rysunek, potem na Marinette i Adriena.) W naszym planie– raczej, w tej historii, bohaterowie stoją bardzo blisko siebie. (Mierzy dystans między dwójką za pomocą podniesionego ołówka.) Tak, tak jest, świetnie!
Marc: Teraz weźcie się za ręce.
(Marinette spogląda za Adriena. Reszta klasy, która ich obserwuje, zaczyna udawać, że są zajęci innymi czynnościami.)
Adrien: Mogę prosić? (Wyciąga dłoń do Marinette.)
Marinette: Yy– możesz prosić o co tylko zechcesz!
(Cała klasa spogląda na nich z nadzieją.)
Marinette: (Prawie podaje dłoń Adrienowi, ale w ostatniej chwili gwałtownie cofa ją, przez co przewraca wazon, który tłucze się.) Aaa, przepraszam, niezdara ze mnie…
(Koledzy z klasy są zawiedzeni. Nathaniel przewraca kartkę w swoim szkicowniku.)
Scena: Lodowisko.[]
(Podczas gdy Adrien próbuje pomóc Marinette ustać na nogach na lodowisku, Marc i Nathaniel, otoczeni pozostałymi, tłumaczą Philippe'owi swój drugi plan.)
Philippe: Jestem stworzony do tej roli! (Zaczyna krążyć wokół pary.) No, kochani, potrzeba uczucia, tu trzeba poezji! (Składa ich ręce razem.) Tak jest, (Przyciska ich bliżej siebie.) od razu lepiej! (Podnosi ich brody, a następnie popycha.) A teraz czas… lecieć!
Marinette: (Upada z głośnym łomotem.) Sorki, niezdara ze mnie…
(Klasa ponownie jest zawiedziona. Nathaniel przerzuca kartkę do rysunku swojego trzeciego pomysłu.)
Scena: Collège Françoise Dupont — boisko.[]
Caline: (Pociera misę dźwiękową drewnianą różdżką.) Usiądźcie na miejsca.
(Cała klasa pani Bustier siedzi razem w parach na matach.)
Caline: Dzisiaj poćwiczymy słuchanie z empatią. (Adrien, siedzący w pierwszej parze, macha do Marinette.) Weźcie dłonie osoby, która siedzi na przeciwko w swoje ręce (Alya pcha Marinette do przodu.) i wyraźcie wszystko, co do niej czujecie.
(Marinette powoli siada i nerwowo macha ręką do Adriena. Zostaje nagle wypchnięta z miejsca przez Chloé, która siada zamiast niej.)
Alya: Hej, to miejsce Marinette!
Chloé: A czyżby? Nie widzę tu tabliczki z napisem „lamerska”, „żałosna” ani „totalnie żałosna”.
Marinette: (pokonana) Nieważne, Alya. Mogę usiąść gdzie indziej.
Lila: Chloé, (Chwyta ją za ramiona i odciąga.) Marinette ma prawo usiąść obok Adriena skoro o tym marzy. (szeptem) A my z kolei mamy prawo uprzykrzać jej życie, ale musimy działać dyskretnie.
(Dwie dziewczyny siadają razem w ostatnim rzędzie.)
Chloé: Zasługujesz na miejsce mojej przyjaciółki.
(Lila uśmiecha się. Sabrina, siedząca obok Chloé, staje się zasmucona słysząc to. Chwilę przerywa głośny łoskot i krzyk Marinette. Jedna z mat ląduje na głowie Alyi, a miska toczy się wzdłuż rzędu uczniów.)
Marinette: Nie mogę uwierzyć, że taka ze mnie niezdara!
(Nathaniel po raz trzeci przewraca kartkę. Zauważa, że następna jest pusta.)
Scena: Pokój Marinette.[]
Marinette: (do manekina z przyklejonym zdjęciem Adriena) Adrien, kocham ci… kocham ci–! Kocham ci–! Yh… (Zdejmuje zdjęcie i chowa je za plecami.) Adrien, kocham cię. Ah! (Przykleja zdjęcie z powrotem.) Adrien, kocham ciiiiJAAAH! (Jej telefon dzwoni.) Ah, nie mogę gadać z Kagami. (Odrzuca połączenie.) Załamie się, że nawet z pomocą wszystkich przyjaciół nic nie osiągnęłam. (zdeterminowana) Nie mogę dalej iść tą żałosną drogą! (Rzuca telefon na szezlong i podciąga rękawy.) Muszę wziąć sprawy w swoje ręce! Adrien, ja k-k-k-k-k… ja k-k-ko-ko-kok… Adrien, ja kocham ciiiiiiii…
Tikki: Śmiało, Marinette! Uda ci się!
Marinette: Iiiiiiiiiiii…
(Twarz Marinette robi się czerwona. Na zewnątrz zachodzi słońce, a Marinette nadal próbuje bez sukcesu. Telefon dzwoni raz jeszcze.)
Tikki: Wiesz, Kagami może ma dla ciebie dobrą radę.
Marinette: Mu.
Tikki: Mu?
Marinette: Mu! Mu mu mu! (Drukuje zdjęcie z internetu.) Adrien, kocham… (Wyciąga zdjęcie krowy i zakrywa nim zdjęcie Adriena przed wypowiedzeniem ostatniego słowa.) mu! Adrien, kocham (Znowu korzysta ze zdjęcia krowy.) muuu!
(Tikki patrzy na swoją opiekunkę z oszołomieniem.)
Marinette: Słyszałaś, Tikki? Dałam radę bez pomocy. Dzwonię pochwalić się Kagami.
(Próba oddzwonienia do przyjaciółki jest udaremniona przez nagłe powiadomienie o koncercie Kociej muzy.)
Marinette: AH! Spóźnię się na koncert! (Prawie wybiega, ale zatrzymuje się by wziąć zdjęcia ze sobą.)
Scena: Statek rodziny Couffaine — pokład.[]
(Na pokładznie statku prowadzone są przygotowania do koncertu.)
Adrien: Napisałem dla niej piosenkę, (Podaje kartkę z tekstem Luce.) ale nie wiem. Nie chcę jej zawstydzić.
Luka: (Czyta tekst.) Bardzo ładna. Może zespół ją zagra?
Rose: (Wpycha się pomiędzy chłopaków.) Adrien, napisałeś piosenkę dla Marinette? Ooochh, ale to romantyczne!
(Nathaniel kończy spisywać coś w swoim szkicowniku. Reszta zebranych otacza go i czyta.)
Ivan: Już wiem jak to zagrać!
Juleka: Jestem pod wrażeniem!
Mylène: Przyniosę lampiony! Będzie romantyczny nastrój.
Kim: Delfin? Skąd ja wytrzasnę delfina?
(Każdy rozbiega się w inną stronę. W międzyczasie, Kagami dojeżdża na miejsce. Trzyma w ręku kartkę, której zawartość czyta. Składa ją w pół i chowa.)
Tatsu: Kagami-san, jesteś na miejscu.
(Samochód parkuje nieopodal statku. Kagami wchodzi na pokład.)
Rose: (Pcha Adriena na scenę.) Oczywiście, że sam wykonasz swoją piosenkę!
Nino: (Przypisuje zadania kolegom trzymając ołówek i listę w dłoni.) Zoé, ty będziesz śpiewać chórki. Max, Markov– (Kagami dołącza do grupy.) hej, Kagami! W samą porę.
Mylène: Fajnie, że przyszłaś, Kagami. Umiesz grać na tamburynie?
Nino: Ale my potrzebujemy jej w chórkach.
Kim: Masz przypadkiem jakiegoś delfina?
Alya: Adrien wykona piosenkę, którą napisał dla Marinette!
Kagami: O… a Marinette tu się pojawi? Dobrze, martwiłam się o nią. Nie odbierała telefonu.
Alya: O, wiesz jaka jest Marinette kiedy się skupi na jakimś (Przykrywa usta jedną dłonią, a drugą wskazuje na Adriena.) (szeptem) ważnym problemie.
Kagami: To dobrze. Dzięki skupieniu robimy postępy.
Alya: Tak, chociaż, szczerze mówiąc, mogłaby zrobić postępy w kwestii punktualności. (Dzwoni do Marinette za pomocą Asystenta.)
Alya: (szeptem) Halo? Marinette, gdzie ty jesteś?!
Marinette: (Parkuje skuter.) Tu jestem! (Zdejmuje kask i biegnie w stronę statku.) Czuję się gotowa! Absolutnie gotowa! Wpadłam na najlepszy pomysł na świecie i– (Nagle zatrzymuje się i bierze gwałtowny wdech.) Kagami?
Kagami: (Kończy zaznaczać coś na swojej kartce i ponownie chowa ją.) Marinette, chciałam cię o coś zapytać.
Marinette: Ta, jasne, oczywiście, pytaj o co tylko chcesz. Ale nie w tej chwili, muszę… najpierw coś zrobić.
Kagami: Pójdę z tobą.
Marinette: NIE! Nie nie nie, to jest coś, co muszę zrobić sama i to jak najszybciej — w tej sekundzie! (Biegnie do wnętrza statku.)
Adrien: Super, że jesteś, Kagami. Usłyszysz piosenkę ode mnie dla Marinette.
Kagami: Zrozumiałeś, co czujesz i wyrażasz to. Wspaniale, jestem z ciebie dumna.
(Adrien i Kagami uśmiechają się do siebie.)
Scena: Statek rodziny Couffaine — salon.[]
Marinette: (Ćwiczy wyznanie miłości schowana za barem.) Adrien, kocham mu! Adrien, kocham… mu! Mam to! Przyjaciele będą ze mnie dumni! (Biegnie po schodach z powrotem na pokład, zostawiając zdjęcie krowy.)
Scena: Statek rodziny Couffaine — pokład.[]
Marinette: (Wbiega między Alyę a Kagami w pierwszym rzędzie.) Ups, sorki…
(Alya daje znak „OK” kapeli na scenie. Rose zaczyna grać na keyboardzie. Włączają się wielobarwne światła.)
Adrien: Hej… yyy… Marinette, to piosenka dla ciebie. (śpiewem) Niepotrzebne mi deklaracje, ani też eleganckie kolacje.
Marinette: Adrien… śpiewa?
Alya: Dla ciebie, kochana. Adrien śpiewa dla ciebie.
Adrien: (śpiewem) Nie musisz słowem zdradzać emocji.
Max, Nino i Zoé: (śpiewem) Emocji.
Adrien: (śpiewem) Niepotrzebne spacery, kina, ani rajd na grzbiecie delfina. (Kim biegnie przez scenę trzymając wysoko nadmuchiwanego delfina.) Niepotrzebne jest to mi.
Max, Nino i Zoé: (śpiewem) Niepotrzebne jest to mi.
Adrien: (śpiewem) Bo ja nawet w ciszy bicie serca twego słyszę. Trzepocze jak motylek cały czas.
Max: (śpiewem) Caaa–
Zoé: (śpiewem) –łyyy…
Nino: (śpiewem, fałszuje) Czas!
(Zoé ciągnie Nino za rękę, dając mu znak by przestał.)
Adrien: (śpiewem) Melodie te słyszymy tylko my, (Marc szturcha Nathaniela i wskazuje na Marinette, wsłuchaną w piosenkę.) bo serca nasze mają wspólny rytm. Melodia, która tuli nas do snu. Melodia, która mówi „kocham”, lecz bez słów.
(Włącza się reflektor, który oświetla Marinette, stojącą tuż przed Adrienem.)
Marinette: A– yy– ja… (szeptem do siebie) muszę mu powiedzieć… teraz. (głośno) Ja… ja… potrzebuję mu! Zaraz wracam! (Biegnie do środka. Światłą gasną.)
Adrien: Coś zrobiłem nie tak?
Alya: Nie nie, to nie to.
Kagami: Pójdę z nią porozmawiać.
Alya: (Zatrzymuje Kagami.) Nie, ja pójdę — jestem jej najlepszą przyjaciółką.
(Kagami ponownie wyciąga kartkę i zaznacza coś na niej.)
Nino: (Odpycha Adriena i zastępuje go przy mikrofonie.) Próba mikrofonu! Raz-dwa, raz-dwa!
Scena: Statek rodziny Couffaine — salon.[]
Marinette: Gdzie jesteś krowo? Potrzebuję cię!
Alya: (Wbiega i zagląda za bar.) Marinette, co ty wyprawiasz?
Marinette: (Ciągnie za zdjęcie przyklejone do szafki.) Odrywam krowę, żeby powiedzieć, że kocham mu. Wiem, że to niedorzeczne, jestem żałosna…
Alya: Chyba czujesz za dużą presję, (Kuca przed przyjaciółką.) z resztą jak każdy kto zamierza wyznać komuś swoją miłość.
Marinette: Nie, tu chodzi o coś więcej — coś jest ze mną nie tak. Ah, już wiem — bo jestem Biedronką! Właśnie! Przeraża mnie myśl, że zrobię znowu głupstwo i stracę Miraculum bo zapomnę o swojej misji! Poza tym, musiałabym okłamywać Adriena.
Alya: Marinette, stop! Teraz nie ma żadnej misji i nie ma żadnych kłamstw. Chodzi o ciebie, Marinette, o Adriena, który cię kocha i o piękną piosenkę.
(Kagami wchodzi i staje za Alyą. Marinette zaczyna gestykulować, by Alya przestała mówić.)
Alya: Nie uciszaj mnie, nie przyjmuję więcej żadnych wymówek! (Marinette wskazuje palcami za Alyę.) Ja… powinnam przestać mówić, prawda?
Kagami: Czy wszystko w porządku? Przeszkodziłam wam, prawda?
Marinette: Co ty, nie! Ależ skąd, my tutaj–
Alya: Zaraz wrócimy, musimy tylko ogarnąć tę krowę.
Marinette: Właśnie! Krowę! Haha!
Kagami: Wszystko rozumiem. (Wychodząc po schodach, zaznacza ostatni punkt na swojej liście.)
Alya: To nie Biedronka przeszkadza ci w wyznaniu Adrienowi uczuć, tylko ty.
Marinette: O serio? Serio?! (Wstaje.) A może właśnie teraz w Paryżu dzieje się coś złego! Ktoś ma kłopoty! Został zakumizowany a nikt nie zauważył! Przez to, że tutaj jestem, zawalam misję! Alya, wytłumacz mnie. Tikki, kropkuj! (Przemienia się i opuszcza łódź przez okno.)
Alya: (Wzdycha.) Twoja misja chyba polega na unikaniu Adriena…
Scena: Statek rodziny Couffaine — mostek.[]
Kagami: (Siedzi na podłodze ze swoją listą tuż obok na podłodze.) Miałaś rację, Lila. Przeprowadziłam cały test przyjaźni — Marinette nie uważa mnie za przyjaciółkę. Nie wiem czy kiedykolwiek mnie uważała…
Lila: (przez Asystenta) O nie, Kagami, tak mi przykro, że ona nie widzi jak pragniesz się do niej zbliżyć! Ktoś taki jak ty zasługuje na lepszą przyjaciółkę i… bardzo chętnie zajmę to miejsce.
Kagami: Skoro nie umiem być jej przyjaciółką… to twoją też nie potrafię. Jestem niedoskonała, nie zasługuję na nikogo. Zapomnij o mnie, jestem skazana na samotne życie.
Lila: (przez Asystenta) Nie! Ka–
(Kagami kończy połączenie. Kasuje numery Marinette i Lili ze swojego Asystenta i wyłącza urządzenie.)
Scena: Pokój Iris.[]
Lila: (Wycina głowę Marinette ze zdjęcia jej wraz z Kagami. Fragment spada na łóżko, gdzie leży wiele innych zdjęć, każde w podobnym stanie.) Wkrótce nie będziesz miała nikogo, Marinette… zostaniesz całkiem sama.
Scena: Dachy budynków.[]
Biedronka: (Skacze po kominach, zatrzymuje i rozgląda się.) Och… Alya ma rację. Przeszłam transformację w Biedronkę, żeby uciec od Adriena. Dlaczego ja to zrobiłam?!
Scena: Statek rodziny Couffaine — pokład.[]
(Kocia muza gra muzykę dalej.)
Alya: (Zauważa zgarbioną Kagami opuszczającą łódź.) Kagami! Wszystko gra?
(Kagami zaczyna płakać i ucieka.)
Adrien: Nino, zastąpisz mnie? (Wpycha przyjaciela na swoje miejsce przy keyboardzie i biegnie za dziewczyną.)
Scena: Brzeg Sekwany.[]
(Kagami zatrzymuje się przy swoim samochodzie, by złapać oddech.)
Tatsu: (Otwiera tylne drzwi.) Witaj, Kagami-san. Dokąd chcesz jechać?
(Kagami ostatni raz patrzy na kartkę z „testem przyjaźni”, po czym wypuszcza ją z rąk i biegnie przed siebie we łzach.)
Scena: Rezydencja Agreste'ów — siedziba Monarchy.[]
(Okno siedziby otwiera się, a motyle wzlatują wokół Monarchy.)
Monarcha: Jakie to bolesne gdy zawsze się we wszystkim wygrywa, ale przegrywa się w zwyczajnym zdobywaniu przyjaciół. Kaalki, twoja moc jest teraz moja! (Pochłania Kwami do pierścienia odpowiadającego Miraculum Konia, następnie przemienia motyla w Mega-Akumę.) Bon Voyage, moja Mega-Akumo! Nakarm się jej bezdenną rozpaczą!
(Mega-Akuma przelatuje przez portal na środku okna siedziby.)
Scena: Brzeg Sekwany.[]
Adrien: (Zatrzymuje się przy otwartych drzwiach Tatsu. Po chwili oddechu, zauważa kartkę na chodniku, podnosi ją i czyta.) „Nie odbiera telefonu gdy dzwonisz”, „rozmawia z innymi tajnym kodem, którego nie rozumiesz”… „krowa”?
Scena: Pont des Arts.[]
(Kagami stoi oparta o barierkę mostu. Mega-Akuma ląduje w srebrnym pierścieniu Kagami. Na twarzy nastolatki pojawia się czerwony ślad oraz maska świetlna.)
Monarcha: (przez maskę świetlną) Ryukomori…
Scena: Rezydencja Agreste'ów — siedziba Monarchy.[]
Monarcha: …jestem Monarcha. Miałaś przyjaciółkę, ale cię zdradziła. Ja pomogę ci jak prawdziwy przyjaciel.
Scena: Pont des Arts.[]
Kagami: Nie jesteś przyjacielem. Robisz to wyłącznie z chciwości, by zdobyć Miracula Biedronki i Czarnego Kota.
Scena: Rezydencja Agreste'ów — siedziba Monarchy.[]
Monarcha: Jak ty, ja tylko chcę skończyć swoją udrękę, i jak ty, potrzebuję supermocy, by to się stało.
Scena: Pont des Arts.[]
Kagami: Ja chcę tylko… być sama!
Monarcha: (przez maskę świetlną) I mogę ci w tym pomóc…
Scena: Rezydencja Agreste'ów — siedziba Monarchy.[]
Monarcha: …dając ci moc, byś więcej nikogo nie słyszała ani nie widziała. Dzięki temu, nikt cię już nie zawiedzie. Longg, twoja moc jest teraz moja! (Pochłania Kwami z klatki do pierścienia Miraculum Smoka.) Transfer! (Dotyka symbol na tym pierścieniu.)
Scena: Pont des Arts.[]
(Wewnątrz Asystenta Kagami, element wyświetla symbol Miraculum Smoka, oznaczając przekazanie supermocy owego Miraculum.)
Scena: Rezydencja Agreste'ów — siedziba Monarchy.[]
Monarcha: Przesyłam ci moc Kwami doskonałości.
Scena: Pont des Arts.[]
Monarcha: (przez maskę świetlną) Od teraz, żywioły będą na twoje usługi i pomogą ci odnaleźć upragniony spokój!
(Kagami, pokonana, kładzie głowę na barierce. Od zainfekowanego pierścienia rozprzestrzenia się czarno-fioletowy dym, który pokrywa ją całą. Po przemianie, teraz pod postacią olbrzymiej dziewczyny-chmury, wstaje.)
Scena: Brzeg Sekwany.[]
(Panikujący paryżanie uciekają na widok Ryukomori. Adrien biegnie w przeciwną stronę i zatrzymuje się widząc ją.)
Adrien: Kagami?
(Ze swojej perspektywy, dzięki swojej supermocy, Ryukomori nie widzi ani nie słyszy nikogo. Rusza przed siebie.)
Adrien: (Chowa się za mur.) Plagg, wysuwaj pazury! (Przechodzi transformację.)
Scena: Dachy budynków.[]
Biedronka: (Smętnie kręci palcem po dachu. Odwraca się słysząc dudniące kroki za sobą i widzi zakumizowaną.) Łuhu! Transformacja miała sens! Chwileczkę, czy ja się cieszę, że kogoś zakumizowano? Co jest ze mną nie tak?! (Wiąże Jo-jo o dalszy komin i rusza do akcji.)
Scena: Brzeg Sekwany.[]
(Para siedzi na ławce. Ich Asystenty nagle się włączają.)
Asystenty: Atak Mega-Akumy! Atak Mega-Akumy!
(Cywile uciekają.)
Ryukomori: (Siada na brzegu rzeki i przypomina sobie rozmowę z Marinette podczas gry z okazji Dnia Przyjaźni.) W tym miejscu, pierwszy raz gdy tu stałam… bardzo się bałam. Bałam się, że nie dam rady… bałam się rozczarowania, i że rozczaruję innych, że Marinette nie będzie się chciała ze mną przyjaźnić. Cały ten strach zniknął. Wszystko teraz jest spokojne, takie ciche, takie… doskonałe!
(Ryukomori jest otoczona pojazdami policji)
Roger: Proszę nie zbliżać się do wody, to jest atak Mega-Akumy! Asystenci wskażą wam bezpieczne kryjówki!
(Biedronka obserwuje sytuację z dachu.)
Czarny Kot: (Podchodzi, podaje Biedronce kartkę i kuca obok niej.) Ta lista chyba należy do niej.
Biedronka: „Nie odbiera telefonu”, „rozmawia z innymi tajnym kodem”, „jeśli zaznaczysz wszystkie punkty, to znaczy, że ona nigdy nie uważała cię za przyjaciółkę”… o nie! Złamałam– znaczy, ktoś niewrażliwy, bezmyślny i zaślepiony złamał jej serce, a ona potrzebowała przyjacielskiej duszy…
Czarny Kot: Test przyjaźni to jakiś absurd! (ze złością) A ten potwór Monarcha wykorzystał sytuację.
Biedronka i Czarny Kot: Trzeba ją zdeakumizować!
(Zdeterminowani bohaterowie wstają. Robi to również Ryukomori, która rusza przed siebie. Bohaterowie skaczą w jej kierunku, gotowi do ataku. Ku ich zdziwieniu, przelatują przez głowę przeciwniczki i wpadają do rzeki.)
Czarny Kot: Yyy… jak mamy to zrobić skoro nie da się jej dotknąć?
Scena: Ratusz.[]
(Ryukomori przemierza miasto i idzie prosto w kierunku ratusza. Biedronka i Kot, siedząc na jego dachu, próbują przemówić jej do rozsądku.)
Biedronka: (przez megafon) Twoja przyjaciółka na pewno nie chciała cię skrzywdzić! Była skupiona na innych problemach i nie widziała twoich! Ale to nie znaczy, że nie uważa cię za przyjaciółkę! Może jest wręcz przeciwnie, może chce być godna twojej przyjaźni! Nie ma odwagi zwierzyć się z problemów!
Ryukomori: Całe miasto jest takie ciche. Nigdy nie wyglądało tak pięknie. (Przechodzi przez ratusz.)
Czarny Kot: Ona nas nie słyszy?
Biedronka: Nie słyszy ani nie widzi.
Czarny Kot: Trudno będzie się do niej przebić…
Scena: Ogrody Tuileries.[]
Asystenty: Atak Mega-Akumy! Atak Mega-Akumy!
(Paryżanie uciekają od zagrożenia.)
Cywile: Na pomoc!
Bezimienna kobieta: Uciekajmy! Szybciej, szybciej!
Ryukomori: (Przypomina sobie trening kendo z matką.) Ile razy przychodziłam tutaj z matką… ostrzegała mnie, że przyjaźń może być źródłem rozczarowania… ale ja jej nie słuchałam.
(Wokół głowy Ryukomori zaczyna krążyć helikopter stacji telewizyjnej TVi.)
Clara: Tu Clara Contard znad ogrodów Tuileries, gdzie chmurowy gigant terroryzuje mieszkańców! Nikt nie wie czego on chce!
(Ryukomori, zdolna zauważyć maszynę, odgania ją ręką.)
Czarny Kot: Nas nie widzi a helikopter tak?
(Zakumizowana przybiera ciemnoszary kolor i razi pojazd piorunem.)
Czarny Kot: Okej, w sumie to lepiej, że nas nie widzi.
(Ryukomori wraca do swojego zwykłego, jasnoniebieskiego koloru i idzie dalej. Biedronka zatrzymuje helikopter przed kolizją z ziemią. Czarny Kot pomaga pilotowi i reporterce bezpiecznie wyjść.)
Pilot helikoptera: Dzięki, Czarny Kocie.
Biedronka: Chyba wymyśliłam jak się z nią komunikować.
Scena: Place de la Concorde.[]
(Ze szczytu diabelskiego młynu, Czarny Kot instruuje Biedronkę w ustawianiu napisu.)
Czarny Kot: (przez megafon) Odrobinę w prawo! Tak, teraz jest kwadrat. Tak, ideolo!
Biedronka: (Kończy przesuwać samochód.) Nie słyszy nas, ale może czytać.
Ryukomori: (Patrzy w niebo.) Już nie muszę walczyć o przyjaciół i mogę nareszcie odpocząć.
(Przez głowę złoczyńcy przelatuje jeden samochód, a po chwili kolejny. Ponownie zdenerwowana, staje się chmurą burzową i kieruje się tam, skąd przyleciały pojazdy.)
Biedronka: Teraz nas zauważy.
Ryukomori: (Spogląda na ziemię i zauważa słowo w języku japońskim wypisane za pomocą samochodów.) Kanji? „Mów”… ja nie chcę mówić! Ja chcę ciszy! (Tworzy olbrzymią trąbę powietrzną wokół siebie.)
(Superbohaterowie są porwani przez bezlitosny wiatr. Łapią się za lampę uliczną.)
Czarny Kot: Narzeka na przyjaciółkę, ale sama też jest słaba w komunikacji! (Odbija nadlatujące auto swoim Kijem.)
Biedronka: No i co? Wszyscy (Rozcina kolejny samochód z pomocą Jo-jo.) mają z tym problemy, to normalna sprawa. Czasami próbujesz coś komuś powiedzieć ale… to ci się nie udaje! I to nie jest powód do śmiechu!
Monarcha: (do Ryukomori przez maskę świetlną) Biedronka i Czarny Kot nigdy nie dadzą ci spokoju.
Scena: Rezydencja Agreste'ów — siedziba Monarchy.[]
Monarcha: Będą ciągle chcieli cię zdeakumizować. Zniszcz ich!
Scena: Place de la Concorde.[]
Monarcha: (przez maskę świetlną) Bo nie zaznasz spokoju!
Ryukomori: Skoro to jest konieczne… (Rozgląda się i widzi punkt, w którym nadlatujące przedmioty są odpychane lub cięte. Wysyła tam piorun.)
(Czarny Kot i Biedronka unikają ataku zeskakując z latarni.)
Czarny Kot: Ona chyba nie chce się zaprzyjaźnić!
Biedronka: A może chce, ale nie wie jak to wyrazić!
(W lampę trafia kolejny piorun.)
Czarny Kot: Moim zdaniem wyraża się całkowicie jasno!
Biedronka: Szczęśliwy Traf! (Przechodzi przemianę stroju i otrzymuje przedmiot.) Koraliki do prasowania? (Zamyka oczy i wyobraża sobie żelazko, przybory artystyczne i stadion.) Kiciu, musisz iść na zakupy!
Czarny Kot: A co, (Wyciąga i pokazuje notatnik.) szykujesz imprezę?
Scena: Sklep z przyborami artystycznymi.[]
Socqueline: Chcesz kupić to wszystko? (Podnosi notatnik. Wypada z niego sterta kartek.)
Scena: Statek rodziny Couffaine.[]
(Biedronka prasuje obrazek ułożony z koralików i pokazuje go zebranym.)
Max: Ale… i tak będzie nas za mało!
Markov: Mogę powiadomić twoich znajomych, znajomych znajomych, znajomych znajomych znajomych…
Socqueline: Hej!
(Przy łodzi parkuje pick-up prowadzony przez Czarnego Kota z Socqueline. Jego skrzynia ładunkowa jest załadowana przyborami ze sklepu.)
Scena: Collège Françoise Dupont.[]
(pan Damocles i pan Haprèle wchodzą na szkolne boisko. Spoglądają w górę i widzą Ryukomori usadowioną na budynku szkolnym. Uciekają na jej widok.)
Ryukomori: W tym miejscu wszystko się zaczęło… (Wspomina o pierwszym pojedynku szermierki z Adrienem z Riposty.) myślałam, że zostaniemy przyjaciółmi… ale byłam za kiepska. Teraz, już nie czuję smutku z powodu straty. (Zaczyna parować i znikać.) Nareszcie czuję ten doskonały spokój… wymarzony spokój.
Czarny Kot: Juhu! Wiem, że mnie nie słyszysz, ale będę cię męczył do skutku!
(Helikopter, w którym siedzi chłopak, przelatuje tuż przed twarzą Ryukomori.)
Ryukomori: (Przyjmuje burzową formę.) Nawet teraz chcą mi wszystko zrujnować! (Wstaje i rusza w pogoni za helikopterem.)
Scena: Parc des Princes.[]
Czarny Kot: Okej. (Zeskakuje na boisko stadionu.)
(Biedronka i Czarny Kot czekają. Superzłoczyńca wspina się na stadion. Jest skonfrontowana z widokiem wielkiego prostokątu ułożonego z obecnie jednolitych barwnie kwadratowych plansz. Biedronka unosi zieloną plakietkę. Na ten znak, Paryżanie odwracają wszystkie plansze.)
Ryukomori: (Wraca do formy zwykłej chmury.) Zrobiliście to… dla mnie?
Monarcha: (przez maskę świetlną) Nie patrz!
Scena: Rezydencja Agreste'ów — siedziba Monarchy.[]
Monarcha: Biedronka i Czarny Kot chcą cię nabrać!
Scena: Parc des Princes.[]
(Z daleka, wszystkie plansze tworzą obrazek twarzy Kagami otoczonej sercami.)
Ryukomori: Wszyscy przyszli tu dla mnie?
Monarcha: (przez maskę świetlną) Chcą odwrócić twoją uwagę od naszego celu!
Ryukomori: Ja już nie chcę być ciągle sama… ci ludzie… ja chcę ich widzieć! Ja chcę ich widzieć!! (Wyłamuje się spod wpływu Akumy.)
Scena: Rezydencja Agreste'ów — siedziba Monarchy.[]
Monarcha: (Maska świetlna przy jego twarzy pęka.) NIEEEEE! (Upada na podłogę.)
Scena: Parc des Princes.[]
(Kagami spada z powietrza. Biedronka i Czarny Kot szybko wskakują na stadion, by ją złapać. Po udanej akcji ratunkowej, stadion rozbrzmiewa oklaskami.)
Kagami: Należy ci się ten aplauz, Biedronko. Dziękuję za ratunek.
Biedronka: Oni nie wiwatują dla mnie.
Paryżanie: (skandują) Kagami! Kagami! Kagami!
Biedronka: Odrzuciłaś dziś Mega-Akumę bez niczyjej pomocy. Kagami Tsurugi, zasługujesz na aplauz jak nikt na świecie. Niezwykła Biedronka! (Rzuca pudełko po koralikach w powietrze. Zamienia się w chmarę magicznych biedronek, które naprawiają zniszczenia w mieście. Otwiera Jo-jo i wyjmuje z niego magiczny amulet.) Kagami, daję ci ten amulet jako symbol przyjaźni mojej i innych osób.
Scena: Statek rodziny Couffaine.[]
Marinette: (Pokazuje Kagami brelok złożony ze zdjęcia obu obramowanego koralikami.) Gdy znów we mnie zwątpisz, od razu spójrz na to.
Kagami: (Bierze brelok.) Następnym razem odbieraj telefon.
Marinette: Przepraszam, po prostu bałam się, że cię rozczaruję.
Kagami: Co? Skąd! To ja się bałam, że cię rozczaruję. Od zawsze mam przekonanie, że muszę być we wszystkim doskonała, ale jak być doskonałą przyjaciółką? Nie wiem jak się zachowywać przy innych i czuję się nie dość dobra…
Marinette: (Bierze gwałtowny wdech.) Co? Ale ja się właśnie tak czuję przy Adrienie… a Alya próbowała mi to powiedzieć. Powinnam częściej słuchać przyjaciół. Zaraz! To mój problem! Nie wiem czemu, ale czuję się nie dość dobra i dlatego nie umiem porozmawiać z Adrienem. Kagami, dziękuję! (Przytula przyjaciółkę.) Dzięki tobie, zrozumiałam coś bardzo ważnego.
Kagami: Czyli jestem… dobrą przyjaciółką?
Marinette: Najlepszą na świecie.
Kagami: Alya nie jest najlepszą?
Marinette: Kagami, jesteś równie wspaniałą przyjaciółką co Alya. Miłości do przyjaciół się nie dzieli — ją się mnoży.
Alya: Hej, Kagami, jak Marinette nie odbiera, dzwoń do mnie. (Włącza swojego Asystenta.)
(Kontakt Alyi jest automatycznie dodany do Asystenta Kagami. Tuż po nim pojawiają się kolejne, pozostałych znajomych ze szkoły.)
Przyjaciele: Heeeej!
(Kagami uśmiecha się do zebranych.)
Scena: Ulice Paryża.[]
(Kagami wraca do domu samochodem.)
Kagami: Asystencie, zadzwoń do Lili.
Lila: (przez Asystenta) Halo?
Kagami: Lila, jeśli propozycja aktualna, chętnie zostanę twoją przyjaciółką.
Lila: (przez Asystenta) Och, Kagami, dla mnie jesteś nawet kimś więcej! Jesteś jak siostra.
Scena: Przed apartamentem rodziny Césaire.[]
(Marinette parkuje swój skuter przy chodniku. Alya schodzi i zdejmuje kask.)
Marinette: Miałaś rację — myślałam, że mój problem to Biedronka, ale to była wymówka, żeby nie zbliżyć się do Adriena. Tworzę problemy, ale nie rozumiem, dlaczego.
Alya: (Siada blisko Marinette na skuterze.) Nie martw się, jakoś to rozkminimy. Od tego są przyjaciele.
Scena: Rezydencja Agreste'ów — gabinet Gabriela.[]
(Gabriel pracuje przy swojej konsoli w gabinecie. Zaskakuje go nagła wizyta.)
Tomoe: (Otwiera drzwi kopniakiem i przygniata dłoń Gabriela do ekranu swoim shinai, tłukąc go.) Wysłałeś Mega-Akumę do pierścienia mojej córki! (Gniecie dłoń mężczyzny mocniej.) NARAZIŁEŚ JĄ!
Gabriel: Tsurugi-san, uspokój się…
Tomoe: Jeśli nie będziesz przestrzegał umowy, Gabrielu, wtedy zniszczę twoje marzenie bez wahania, tak jak ty prawie zniszczyłeś moje. Radzę ci nie zapominać, że zawdzięczasz mi wszystko!
(Gabriel lekko przytakuje.)
Koniec odcinka.