Miraculum: Biedronka i Czarny Kot Wiki

Aktualności na wiki:

CZYTAJ WIĘCEJ

Miraculum: Biedronka i Czarny Kot Wiki
Miraculum: Biedronka i Czarny Kot Wiki

[ Intro ]

Scena: Przed Collège Françoise Dupont[]

(Marinette przywozi Kagami na lekcję szermierki. Adrien czeka przy drzwiach szkoły.)

Kagami: Dzięki, Marinette.

Marinette: Miłego treningu.

Kagami: (do Adriena) Sorki za małe spóźnienie.

(Adrien macha do Marinette. Dziewczyna niezręcznie uśmiecha się, szybko macha i odjeżdża.)

Adrien: Dlaczego Marinette od razu odjechała?

Kagami: Dlatego, że nie chodzi z nami na szermierkę.

Scena: Szatnia Collège Françoise Dupont[]

(Kagami idzie do Adriena. Zauważa, że jej teczka jest otwarta, a Adrien patrzy na akwarelę Marinette.)

Kagami: Jak ci się podoba?

Adrien: (wyrwany z zauroczenia) Co? Kto?

Kagami: Moja akwarela. Podoba ci się?

Adrien: Jakbyś… przeniknęła przez jej oczy i uchwyciła jej duszę. Jest przepiękna. Ee, chodziło mi o akwarelę, jest naprawdę piękna.

Kagami: (chwyta telefon i daje go Adrienowi) Masz zaprosić Marinette na randkę.

Adrien: Co? Dla-dlaczego?

Kagami: Bo jesteś w niej zakochany po uszy. Dzwonisz.

Adrien: Wcale, że nie. Jesteśmy przyjaciółmi.

Kagami: Patrzysz na nią tak, jakbym chciała, żebyś patrzył na mnie. Dzwonisz.

Adrien: Nie, mylisz się.

Kagami: Nie ma gorszego ślepca, niż ten, który nie chce spojrzeć w lustro. Dzwonisz.

Adrien: Ale jak ja mam ją zaprosić? I co mam powiedzieć?

Kagami: Gdyby wasza relacja była tak prosta jak udajesz, to na pewno nie miałbyś takich rozterek.

(Adrien bierze telefon.)

Scena: Pokład statku rodziny Couffaine[]

Marinette: Hejka! Mam naklejki zespołowe!

Kocia Muza: Łał!

Marinette: Jedna wersja z logo wytwórni płytowej, a druga bez niego.

Luka: Ekstra, Marinette, czad. Na razie lepiej nie używajmy tego logo. Wytwórnia nadal nie przysłała nam kontraktu.

Juleka: I nie przyśle.

Rose: Nie mów tak, Juleka. Producent nam obiecał.

Mylène: Tak, chyba Bob Roth nie kłamie.

Marinette: (wyjmuje dzwoniący telefon z kieszeni) Adrien? Ach, Adrien! Adrien! Adrien!

(Wszyscy na łodzi patrzą na nią.)

Marinette: A, to ci niespodzianka, akurat dzwoni Adrien. Odbiorę jakby nigdy nic. (odbiera) Hola. ¿Cómo estás amigo?

Scena: Szatnia Collège Françoise Dupont[]

Adrien: Yy… yy…

(Kagami sygnalizuje, by mówił.)

Adrien: Dobrze. Właściwie… wiesz co, Marinette? Ostatnie miesiące były szczególne i czuję, że mój stosunek do ciebie uległ pewnej zmianie. Trudno to wyrazić, może spotkamy się i porozmawiamy?

Scena: Pokład statku rodziny Couffaine[]

Marinette: Twój stosunek do mnie uległ zmianie i chcesz się spotkać? Niestety, jestem bardzo zajęta, i, yy… (widzi, że wszyscy uważnie słuchają rozmowy) i… jakoś znajdę czas! Gdzie chciałbyś się spotkać?

Scena: Szatnia Collège Françoise Dupont[]

Adrien: Może, na przykład, w Muzeum Grévin?

(Kagami uderza się w twarz.)

Scena: Pokład statku rodziny Couffaine[]

Marinette: Yy… w Muzeum Grévin? Jasne, dobrze, bardzo dobrze, tak, w Muzeum Grévin.

Scena: Szatnia Collège Françoise Dupont[]

Adrien: Okej, to do zobaczenia.

Scena: Pokład statku rodziny Couffaine[]

(Marinette śmieje się niezręcznie i rozłącza się. Wygląda na zmartwioną. Dziewczyny przytulają ją, a chłopaki rzucają confetti.)

Ivan: Marinette i Adrien idą na randkę!

Marinette: Eeee… hurra…

Rose: Musimy to uczcić!

(Wszyscy biegną do wnętrza statku.)

Marinette: Zaraz do was dołączę…

Scena: Szatnia Collège Françoise Dupont[]

Kagami: Serio, Muzeum Grévin?

Adrien: Tak, a co? Czy jest w tym coś złego?

Kagami: Na romantyczną randkę?

Adrien: Mówiłaś, że moje uczucia nie są jasne i miałaś rację. Coś się zmieniło, ale nie wiem co, i mam wrażenie, że coś się stało właśnie wtedy, gdy byliśmy w tym muzeum.

[ Retrospekcja z odcinka Lalkarka 2 ]

Marinette: Dlaczego nie możemy się stopić razem w jeden plaster przeznaczenia? Oczy w oczy, woskowe usta z woskowymi ustami, splecione na wieczność.

[ Koniec retrospekcji ]

Adrien: I wydaje mi się odpowiednim miejscem.

Scena: Salon wewnątrz statku rodziny Couffaine[]

Ivan: Marinette to prawdziwa artystka, te naklejki są świetne!

Rose: Tak!

(Luka zauważa, że nie ma Marinette.)

Scena: Pokład statku rodziny Couffaine[]

(Luka znajduje Marinette przy skrzyni.)

Luka: Coś się stało?

Marinette: Nie, wszystko gra. Chciałam nakleić naklejki. Gdy zrobię naklejki, lubię je sama nakleić. Tak mają projektanci naklejek. (po chwili) Oho, Luka, już nie wiem co robić! Nie wiem, co się ze mną dzieje, nie wiem, co czuję, mam… mętlik w głowie. Nie mogę kochać Adriena, bo jak poddaje się uczuciu, nawalam na całym froncie. Kilka dni temu, popełniłam wielki błąd przez moje zakochanie. Co gorsza, straciłam coś po prostu bezcennego i–

Luka: Marinette, co było minęło. Liczy się to, jaką melodię teraz gra twoje serce.

Marinette: Właśnie, w tym problem. Nie gra już żadnej melodii.

Luka: Może dlatego, że dookoła jest zbyt głośno. Spotkanie sam na sam z Adrienem to szansa na wsłuchanie się w swoje emocje.

Marinette: Nie mogę iść do Muzeum Grévin. Na pewno nie z nim.

[ Retrospekcja z odcinka Lalkarka 2 ]

(Marinette próbuje pocałować Adriena, który udaje figurę woskową. W ostatniej chwili, chłopak odskakuje.)

Adrien: Wieczność to naprawdę bardzo długo.

(Marinette jest silnie zaskoczona.)

[ Koniec retrospekcji ]

Luka: Czy nie zawsze marzyłaś o spotkaniu z nim?

Marinette: Tak, to prawda, ale czuję się dziwnie. Jesteśmy przyjaciółmi ze szkoły, jestem w nim zakochana od dawna, a nigdy nie byłam w stanie z nim porozmawiać. Od bardzo dawna marzę o randce z nim, a w prawdziwym życiu, wszystko idzie nie tak. Może między nami nic nie ma i wszystko sobie zmyśliłam. Właściwie co ja o nim wiem? Powinnam się cieszyć, że się mną interesuje, a szczerze mówiąc… czuję się już całkiem pogubiona.

Luka: Próbujesz oddzielić prawdziwego Adriena od Adriena z twoich marzeń, i to dobrze, Marinette. Tylko tak dowiesz się, czy go naprawdę kochasz.

Marinette: Bardzo się boję, Luka. Gdybym tylko mogła tam pójść z kimś u boku, byłoby mi łatwiej.

Scena: Przed Muzeum Grévin[]

(Adrien i Kagami czekają pod budynkiem. Adrien zauważa nadchodzących Marinette i Lukę.)

Adrien: Dlaczego Marinette przyszła razem z Luką? Nadal go kocha?

Kagami: To, co czujesz, to się nazywa „zazdrość“.

Adrien: Ja… nie, nieprawda.

Marinette: Czyli dlatego chciał się spotkać. Mówił, że sporo się zmieniło, bo znowu jest z Kagami. Przynajmniej teraz wszystko się wyjaśni.

Luka: Przestań tworzyć historie.

Adrien: Marinette, Luka, to wy jesteście razem?

Marinette: Tak, zgadza się! Razem jak nigdy dotąd.

Adrien: Ee… cieszę się waszym szczęściem.

Luka: Marinette?

Marinette: No, to znaczy, razem. Przyszliśmy tu razem znaczy się. A co u was? Po prostu wspaniale widzieć was znowu razem. Serio, jesteście dla siebie stworzeni.

Kagami: Marinette, doskonale wiesz, że Adrien i ja jesteśmy tylko przyjaciółmi.

Luka: Dobra, zostawimy was we dwoje. Miłego zwiedzania. (odchodzi)

Marinette: (zatrzymuje go) Ja nadal nie słyszę melodii! Potrzebuję cię tu, Luka.

Adrien: Dziękuję, Kagami.

Kagami: Nie ma za co, ale idę z tobą. Będziesz mnie potrzebował.

Scena: Recepcja Muzeum Grévin[]

Adrien: Dzień dobry, Véronique.

Véronique: Adrien, my byliśmy umówieni? Jest jakiś problem z twoją figurą?

Adrien: Nic z tych rzeczy. Przyszedłem z przyjaciółmi, tak po prostu.

Véronique: Oooo, doskonale. Gdybyś czegokolwiek potrzebował, śmiało mów.

Asystent Adrien: Véronique, masz spotkanie z burmistrzem Bourgeois za pięć minut.

Véronique: Dziękuję, Asystencie. Muszę lecieć, omawiamy dziś nowe przedsięwzięcie, ale to tajemnica. Zaproszę was na otwarcie nowej sali. Nie mogę się już doczekać!

Adrien: Jest niesamowita, co? Może zaczniemy od Sali Kolumnowej?

Scena: Sala Kolumnowa w Muzeum Grévin[]

(Czwórka ogląda woskową figurę Adriena.)

Adrien: Marinette, pamiętasz, jak wzięłaś mnie za figurę woskową?

Marinette: Ee… tak, pamiętam doskonale, więc proponuję iść obejrzeć teraz jakieś inne figury. Co ty na to?

Adrien: Pocałowałaś mnie.

Marinette: Tak… a nie, mówisz, że pocałowałam, ale ja pocwałowałam do figury. Oj tam, figura-bzdura. Myślałam, że jesteś z wosku. Faktycznie, zbliżyłam usta ale tak właściwie, czy to był pocałunek? Przy jakiej odległości mówi się o pocałunku?

(Luka i Kagami odchodzą na osobność.)

Kagami: Adrien ma problem, bo nie rozumie, że to, co czuje do Marinette to miłość.

Luka: Pewnie dlatego, że jest bardzo miłym człowiekiem. On kocha wszystkich i wszyscy kochają jego. Zagubił się w dżungli miłości, nie czyta sygnałów od Marinette.

Kagami: Zgadza się. Choć czytanie jej sygnałów to skomplikowana sprawa. Sporo mi to zajęło.

Marinette: Poza tym, zaraz cofnąłeś się na bezpieczną odległość. Nic dziwnego, to musiało być dziwne.

Adrien: Nie, wcale nie poczułem się dziwnie. Byłem… zaskoczony. Nie tym, co zrobiłaś, ale tym, jak się poczułem. A zrobiło mi się wtedy–

Marinette: Nie kończ tego zdania pod żadnym pozorem! (Cofa się i uderza w figurę Nadji Chamack.) Przepraszam panią! Jest okej, zaraz wracam! (Ucieka i zabiera Lukę ze sobą.) A jeśli nie jesteśmy dla siebie stworzeni? A może ja powinnam być sama? Może lepiej, żebym się z nikim nie wiązała i zrezygnowała z miłości?

Luka: Chyba masz z nim więcej wspólnego, niż ci się wydaje. Uwierz w siebie choć raz. (przytula Marinette)

(Adrien i Kagami obserwują ich z dala.)

Kagami: Czujesz zazdrość?

Adrien: Sam nie wiem. Wiem tylko tyle, że chciałbym być na miejscu Luki.

Kagami: A więc zajmij jego miejsce.

Scena: Sala Bohaterów w Muzeum Grévin[]

André: Nie ma mowy o otwarciu tej sali. To narazi na atak Akumy moją córkę, a raczej Paryżan. Przypomną sobie katastrofalną porażkę Biedronki i Czarnego Kota, katastrofalną utratę Miraculów, których Biedronka miała pilnować, a to doprowadzi do kolejnych katastrofalnych katastrof! Na samą myśl słabo mi się robi. Już mówiłem o katastrofalnych skutkach?

Véronique: Nie zgodzę się. Nie otwieranie tej wystawy to katastrofa dla mieszkańców. Wierzę, że Biedronka odzyska Miracula i superbohaterowie powrócą.

André: A jeśli Biedronka będzie wciąż przegrywać i więcej nie zobaczymy superbohaterów? Naprawdę. W polityce trzeba dostosować się do chwili, a ta chwila mówi nam „wyrzuć to precz!“

Véronique: Nieprawda! Ta chwila woła o nadzieję. Otworzę tę salę choćby nie wiem co.

André: Nie jeśli zamknę muzeum z powodu uchybień sanitarnych.

Véronique: Tutaj nie ma żadnych uchybień sanitarnych.

André: Więc nie ma też figur superbohaterów. Brak figur, brak uchybień sanitarnych. Zastanów się nad tym.

Scena: Sala Kolumnowa w Muzeum Grévin[]

Adrien: Wiesz co, Marinette? Czuję, że po raz pierwszy–

Marinette: O, pan Bob Roth! (podbiega do jego figury) Przypominam o wysłaniu nam kontraktu! Jak leci, Jagged Stone? Rock and roll! Dzień dobry, burmistrzu, jak poszło spotkanie?

André: Co?

(Marinette upada na podłogę z zaskoczenia, że burmistrz nie jest figurą woskową. Adrien śmieje się, natomiast Kagami i Luka uderzają się w twarze.)

Kagami: Nigdy się nie dogadają.

Luka: Chyba, że los im odrobinę pomoże.

(Luka i Kagami odchodzą. Adrien pomaga Marinette wstać. Dziewczyna zauważa nieobecność przyjaciół.)

Marinette: Odchodzą, zostawiają nas samych, jesteśmy zgubieni! Przepadło, wszystko przepadło!

Adrien: Spokojnie, nie jesteśmy zgubieni. Jesteśmy razem.

Marinette: Racja, trzymajmy się wszyscy razem. (biegnie za nimi) Hej! Zaczekajcie! Hej! Chwila!

Scena: Sala Bohaterów w Muzeum Grévin[]

(Marinette wbiega i widzi Lukę i Kagami przy innym wejściu sali.)

Marinette: Nie, nie, nie, nie, nie, stop!

(Luka naciska czerwony przycisk, przez co sala zostaje zamknięta metalowymi drzwiami bezpieczeństwa.)

Scena: Schody w Muzeum Grévin[]

(Véronique płacze. Jej łzy kapią na ulotki promocyjne Sali Bohaterów.)

Scena: Siedziba Monarchy[]

(Otwiera się okno, a motyle wzlatują.)

Monarcha: Oczywiście, powrót superbohaterów. Co za fantastyczny pomysł, bo przecież oni są w moich rękach. Kaalki, twoja moc jest teraz moja. (Pochłania Kwami do pierścienia Miraculum Konia, następnie tworzy Mega-Akumę.) Bon Voyage, moja Mega-Akumo!

Scena: Schody w Muzeum Grévin[]

(Mega-Akuma przelatuje przez portal i infekuje stos ulotek w rękach Véronique.)

Scena: Siedziba Monarchy[]

Monarcha: Manipulo, jestem Monarcha. Opłakujesz odejście superbohaterów? Daję ci moc sprowadzenia ich do świata żywych, razem z ich supermocami.

Scena: Schody w Muzeum Grévin[]

Véronique: Ty niby to zrobisz? To przez ciebie zniknęli, bo ukradłeś im Miracula!

Scena: Siedziba Monarchy[]

Monarcha: Nic nikomu nie ukradłem. Raczej Biedronka je zgubiła. Ona jest winna wszystkiemu, co się dziś dzieje. Gdyby Paryż miał inną superliderkę, inni superbohaterowie nadal by tu byli, a twojemu muzeum nie groziłoby zamknięcie. Jeśli dasz mi Miracula Biedronki i Czarnego Kota, nie będę już więcej akumizował ludzi. Dzięki mnie, masz szansę dać prawdziwą nadzieję mieszkańcom Paryża. Czy nie tego pragnęłaś?

Scena: Schody w Muzeum Grévin[]

Véronique: Tego. (przestaje się opierać i zostaje przemieniona w Manipulę)

Scena: Siedziba Monarchy[]

Monarcha: Stompp, twoja moc jest teraz moja. (Pochłania Kwami do pierścienia Miraculum Bawoła.) Transfer! (Przekazuje Manipuli supermoc Miraculum przez Asystenta.) Manipulo, przesyłam ci kwintesencję Miraculum determinacji. Ono da ci moc niezniszczalności. Żadne magiczne moce nie mają na ciebie wpływu, nawet te Biedronki i Czarnego Kota.

Scena: Sala Bohaterów w Muzeum Grévin[]

Marinette: (Próbuje podnieść metalowe drzwi.) Nie mogę tego otworzyć. (Sprawdza telefon.) Brak sygnału. Co teraz zrobimy?

Adrien: Wszystko w porządku, Marinette. Jestem z tobą.

Marinette: No właśnie, jesteś ze mną, i to jest problem!

Adrien: Ja… aa… ja– ja jestem problemem?

Marinette: Nie! Nie, nie, nie, nie ty, ja jestem problemem! Zawsze, gdy się do ciebie zbliżam, to… ach! Wszystko psuję! Powoduję katastrofy!

Adrien: Absolutnie nie. Pocałowanie mnie, gdy myślałaś, że jestem figurą nie było katastrofą, przyrzekam.

Marinette: Nie mogę ci powiedzieć o wszystkim.

Adrien: Możesz mi powiedzieć o wszystkim.

(Drzwi sali zostają nagle wyłamane przez Manipulę. Marinette i Adrien chowają się. Kobieta zdejmuje płachty z figur superbohaterów i umieszcza im ulotki ze swojego stosu na czole, ożywiając je jedna po drugiej.)

Marinette: Drzwi są otwarte, wiejemy! (ucieka)

Scena: Sala Kolumnowa w Muzeum Grévin[]

Marinette: (wbiega do łazienki) Tikki, kropkuj!

(Drużyna woskowych bohaterów wybiega z muzeum. Biedronka śledzi ich.)

Scena: Dachy budynków[]

Czarny Kot: Wybacz spóźnienie, kropeczko. Coś mnie zatrzymało.

(Biedronka i Czarny Kot napotykają Manipulę i jej drużynę.)

Manipula: Biedronka! Czarny Kot! Powinniście mi dziękować – superbohaterowie wrócili. Jeśli oddacie mi Miracula, wtedy Monarcha wyrzeknie się zła, a Muzeum Grévin znowu będzie mogło wielbić bohaterów!

Biedronka: To wspaniale, ee… Véronique?

Manipula: Od dzisiaj Manipula.

Biedronka: Jeśli naprawdę chcesz nam pomóc, tak jak zawsze to robisz, odrzuć od siebie Akumę.

Czarny Kot: Monarcha tobą manipuluje.

Manipula: Bez obaw, jeśli nie dotrzyma słowa, wtedy pokonam go z moją superbohaterską drużyną.

Czarny Kot: W każdej chwili może pozbawić cię twoich mocy.

Biedronka: Zaufaj nam.

Scena: Siedziba Monarchy[]

Monarcha: Jak masz im zaufać, jeśli oni nie ufają tobie?

Scena: Dachy budynków[]

Manipula: To wy powinniście mi zaufać, Biedronko i Czarny Kocie. Mam całą armię superbohaterów w przeciwieństwie do was.

Biedronka: (patrzy na woskowych bohaterów) Ma rację, to wszystko przeze mnie Straciłam Miracula i drużynę.

Czarny Kot: Nie straciłaś mnie. Dopóki mamy Miracula, będziemy walczyć dalej. Potrzebujemy pomocy wszystkich. Twojej też, Véronique.

Manipula: To prawda, potrzebujecie mnie. Jestem nową nadzieją. (pstryka palcami)

(Biedronka i Czarny Kot zostają zaatakowani przez prawdziwe figury Vesperii i Rudej Kitki.)

Czarny Kot: To pułapka!

(Dwójka bohaterów unika ataku i rozcina figury na części. Rozstawieni na dachach woskowe figury okazują się być iluzją i znikają.)

Manipula: Wybraliście złą stronę! Pożałujecie tego! (ucieka)

Czarny Kot: Iluzje…

Biedronka: (rozdziera jedną z ulotek, z której wydobywa się fioletowa esencja) A to co? (łapie i oczyszcza pył Jo-jo) Wyleciał fragment Mega-Akumy.

Czarny Kot: Musimy zniszczyć broszury i zebrać fragmenty. Do dzieła!

Scena: Siedziba Monarchy[]

Monarcha: Widzisz? Miałem rację. Biedronka nie jest godna twego podziwu. Nie pragnie pokoju, więc nie zgadza się na twoją propozycję.

Scena: Dachy budynków[]

Manipula: Z przyjemnością odbiorę im Miracula, Monarcho. (skacze przed siebie)

Scena: Przed ratuszem[]

Manipula: Paryż ma nową superbohaterkę! (do figur) Ruszcie dwójkami po Miracula Biedronki i Czarnego Kota. A ja tymczasem upewnię się, że burmistrz pozwoli mi uhonorować prawdziwych bohaterów.

Scena: Biuro burmistrza w ratuszu[]

Manipula: Panie burmistrzu, ma się pan zgodzić na otwarcie Sali Bohaterów!

André: Tak, oczywiście!

Chloé: Tato, nie!

André: Madame, bardzo mi przykro, ale… nie mogę.

Manipula: W takim razie…

Scena: Recepcja ratusza[]

Manipula: (przez słuchawkę) Czarny Kocie.

Figura Czarnego Kota: Kotaklizm! (trzyma rękę nad podłogą)

Scena: Biuro burmistrza w ratuszu[]

Manipula: Jeśli nie zmieni pan zdania, zniszczymy cały pański ratusz. Dostosowujemy się do chwili, czyż nie?

(Do André i Chloé podchodzi figura Minotauroxa.)

Chloé: Tatooooo!

[ Montaż ]

Scena: Dachy budynków[]

(Biedronka i Czarny Kot niszczą figury Fioletowej Tygrysicy i Pigelli.)

Scena: Przed ratuszem[]

(Klony figury Multimyszy zostają pokonane i zamknięte w wiadrze. Pojawiają się figury Króla Małp i Pegaza. Bohaterowie ruszają do walki.)

Scena: Ulica przy Sekwanie[]

(Biedronka i Czarny Kot, w formach wodnych, wyskakują z figurą Ryuko z rzeki.)

Aqua Biedronka i Aqua Kot: Zmniejsz moc!

Czarny Kot: Makao. (rozrywa ulotkę)

Biedronka: (oczyszcza część Akumy) Ostatnio jesteś w świetnej formie, Kocie.

Czarny Kot: Nie pozwólmy sobie na więcej błędów.

Scena: Recepcja ratusza[]

(Biedronka i Czarny Kot stają do walki ze swoimi woskowymi duplikatami.)

Figura Biedronki: Szczęśliwy Traf! (dostaje olbrzymi miecz)

Biedronka: Wyglądają… tak jak my.

Czarny Kot: My jesteśmy nie do podrobienia!

(Czarny Kot unika ataków woskowej Biedronki i rozcina ją wpół. Biedronka związuje woskowego Czarnego Kota.)

Figura Czarnego Kota: Nie rób tego. Kropeczko, to ja.

Czarny Kot: Nie daj się nabrać, kropeczko, to woskowa podróba. Ja jestem tym prawdziwym.

(Figura korzysta z okazji, by rzucić się na Biedronkę, lecz jest również przecięta zanim może jej dotknąć.)

Czarny Kot: Kropeczko! (podaje jej rękę) Jestem tu.

(Biedronka, nagle zauroczona partnerem, wstaje z jego pomocą. Stoi oniemiała.)

Czarny Kot: Wszystko okej?

Biedronka: Tak… w porządku. Szczęśliwy Traf! (otrzymuje kulę do kręgli)

Scena: Biuro burmistrza w ratuszu[]

(Czarny Kot otwiera drzwi kopniakiem. Manipula siedzi przy biurku i bez słowa wskazuje na André i Chloé, przetrzymywanych przez figurę Minotauroxa.)

Biedronka: Uwolnij burmistrza i jego córkę!

Manipula: Nie dopóki nie wyda zgody na otwarcie Sali Bohaterów w moim muzeum!

Biedronka: Dlaczego pan się nie zgadza?

André: Ee… Chloé, skarbie, chyba nie ma się co tak upierać.

Chloé: Wszystko dlatego, że jesteś taką lamuską, Biedronko! Straciłaś Miracula, bo jesteś żałosna. Gdybyś nie odtrąciła mnie, Królowej Pszczół, tak by się nie stało! Teraz masz to, na co zasłużyłaś, przegrywko. Jako superbohaterka, masz psi obowiązek bronić mnie przed Manipulą. I co, kto jest najbardziej żałosny?

Manipula: Zdaje się, że dokonujesz złych wyborów, Biedronko. Ale skoro wybrałaś walkę przeciw mnie i moim superbohaterom, to będzie twoja ostatnia walka!

Biedronka: (szuka użycia dla Szczęśliwego Trafu, lecz nie ma pomysłu) Pustka.

Czarny Kot: Kotaklizm!

Manipula: (łapie go za rękę z aktywowaną mocą) Po co tracisz czas próbując zniszczyć moją broń? Lepiej użyj Kotaklizmu na mnie.

Czarny Kot: Co ona robi?

Manipula: (przyciskuje jego dłoń do siebie, lecz moc Odporności chroni ją przed efektami) Widzisz? Monarcha dał mi prezent. Jestem odporna na wasze moce. Zająć się nim! (rzuca Czarnego Kota w ręce Minotauroxa)

Biedronka: Czarny Kocie, nie!

Czarny Kot: Biedronko, uważaj!

Manipula: (łapie Biedronkę gdy biegnie do partnera) Dzięki mnie, nadzieja powróci do serc Paryżan.

Biedronka: To, co nazywasz nadzieją, przyniesie tylko rozpacz.

Manipula: A jak zamierzasz mnie powstrzymać? Twoje moce nie działają ani na mnie, ani na Minotauroxa. (sięga po kolczyki Biedronki)

Biedronka: Czarny Kocie, to koniec!

Czarny Kot: Pomyśl o swojej prawdziwej mocy. Ona nigdy nie tkwiła w przedmiotach, tylko w tym, w jaki sposób ich używałaś!

(Wizja Biedronki nagle zaznacza leżącą na podłodze kulę do kręgli, wózek z książkami, drabinę i żyrandol.)

Biedronka: Może jesteś odporna na supermoce, Manipulo, ale nie jesteś niezniszczalna.

(Biedronka popycha kulę nogą. Ta uderza w wózek, który uderza w drabinę. Drabina zwala żyrandol na głowę Manipuli. Biedronka odbiera jej pozostałe broszury i rozrywa, wypuszczając ostatnie części Mega-Akumy.)

Biedronka: Mam cię! (otwiera Jo-jo) Pa-pa, miły motylku. Niezwykła Biedronka!

(Wszystkie zniszczenia zostają naprawione. Manipula zostaje zdeakumizowana.)

Biedronka: (tworzy amulet) Véronique, ten magiczny amulet będzie ci przypominał, by nie tracić nadziei. Zawsze jesteśmy przy tobie. Burmistrzu, obiecuję, że pokonamy Monarchę i superbohaterowie powrócą, ale potrzebujemy wsparcia was wszystkich. Ludzie potrzebują nadziei, którą Véronique chce im dać.

André: Masz rację, Biedronko. I zgadzam się na otwarcie Sali Bohaterów.

(Chloé staje się zdenerwowana.)

Biedronka i Czarny Kot: Zaliczone!

Scena: Dachy budynków[]

Biedronka: Czarny Kocie, czekaj. Dzięki za to, co zrobiłeś. Nie mogłam zniszczyć woskowego Kota, bo odkąd jesteśmy sami na placu boju bez innych bohaterów, widzę twoją wyjątkowość. Chyba… mój stosunek do ciebie się… zmienił. Zrozumiałam, że z tobą mogę dzielić się tym, czym nie mogę się dzielić z nikim innym.

Czarny Kot: Wiem jak się czujesz. Koniec z nieporozumieniami między nami, kropeczko. Jesteśmy najlepszymi partnerami na świecie i nic tego nie zmieni. Jestem ci wdzięczny, bo dzięki tobie, zrozumiałem co tak naprawdę czuję. I dlatego muszę lecieć, żeby coś załatwić.

Biedronka: Naprawdę musisz odchodzić?

Czarny Kot: Zaraz przemiana zwrotna, ale niedługo się znów spotkamy. Głowa do góry!

Scena: Sala Kolumnowa w Muzeum Grévin[]

Adrien: Marinette! Marinette! Marinette! Marinette!

Marinette: (wychodzi zza kolumny) Ach, jesteśmy zagrożeni? Już po wszystkim?

Adrien: Marinette! Już się nie bój, sytuacja jest opanowana.

Marinette: Super, bo przez tę akcję z Akumą zrobiło się późno i muszę już lecieć. Poza tym, mam sporo szycia i naklejki do naklejenia. Trzymajcie się!

Kagami: I co, już zrozumiałeś co czujesz do Marinette?

Adrien: Tak. Naprawdę ją kocham.

Scena: Przed Muzeum Grévin[]

(Marinette wychodzi. Staje przed plakatem z Czarnym Kotem na słupie reklamowym. Zaczyna płakać i upada na chodnik.)

Tikki: Wszystko w porządku, Marinette?

Marinette: Nie, Tikki. To jest katastrofa! Ja chyba się zakochałam.

Koniec odcinka.